Śląsk drugi w Amber Cup

Zespół Śląska Wrocław wywalczył drugie miejsce w Amber Cup, przegrywając w finale po rzutach karnych 2:3 z Lechią Gdańsk. Dodatkowo wyróżnieni zostali Remigiusz Jezierski (król strzelców) i Wojciech Kaczmarek (najlepszy bramkarz).


 

Wrocławianie w rozgrywkach grupowych walczyli z gospodarzami Gryfem Słupsk, złotą Wisłą Kraków oraz FC Lambada, zespołem tworzonym przez Mateusza Borka. W grupie B walczyły natomiast Lechia Gdańsk, Gwiazdy ligi, Puma team i Forcars Słupsk, zespołem który wygrał piątkowe eliminacje.
W hali Gryfia pojawił się niemal komplet trzech tysięcy widzów, którzy stworzyli fantastyczną atmosferę. Nie zabrakło głośnego dopingu, efektownej olbrzymiej flagi, czy dużej ilości serpentyn i konfetti. Organizatorzy natomiast zapewnili przybyłym sporą dawkę rozrywki. Oprócz emocji związanych z walką na boisku, czas urozmaicały także czirliderki, nie zabrakło także pokazu tricków futbolowych.
Spotkania toczyły się na specjalnie położonej nawierzchni, która zapewniała większą sprężystość, a golkiperzy strzegli pięciometrowych bramek. Wrocławianie dobrze rozpoczęli rozgrywki - wygrana 6:3 w meczu otwarcia z gospodarzami była dobrym prognostykiem przed kolejnymi bataliami. Spotkanie z Lambadą było niezwykle emocjonujący – WKS prowadził 2:0, by przegrywać 2:3. Gol Mili dał Śląskowi remis, choć przy jednej z bramek rywalom pomogli arbitrzy nie dostrzegając zagrania ręką. W ostatnim spotkaniu grupowym wrocławianie mierzyli się z Wisłą i wydawało się, że obu zespołom do awansu wystarcza remis. Zielono-biało-czerwoni prowadzili 2:0 i kontrolowali sytuacje, jednak pozwolili rywalom wyrównać. Nieoczekiwanie sędziowie ogłosili jednak, że ten wynik nic Wiślakom nie dawał, których kosztem do półfinału weszła Lambada. Przez kilkanaście minut trwała dyskusja z arbitrami, jednak ci zdania nie zmienili.
W drugiej grupie jak burza szła Lechia, wygrywając wszystkie spotkania. Niespodziewanie czarnym koniem stał się Forcars, który zajął drugie miejsce i właśnie z tą ekipą przyszło mierzyć się wrocławianom. Mimo obaw, WKS spisał się świetnie, rozegrał najlepszy mecz i rozgromił przeciwników 7:1. Lechia 7:0 pokonała Lambadę i w finale zmierzyły się bezsprzecznie dwie najlepsze drużyny turnieju.
W decydującej fazie mecze trwały nieco dłużej – dwie połowy po 8 minut, wobec tylko 10-minutowych potyczek w fazie grupowej. Śląsk objął prowadzenie za sprawą celnego uderzenia Sochy, jednak nie cieszył się z niego długo, bo szybko odpowiedział Buzała. Mimo ataków, żadnej z drużyn nie udało się wyjść na prowadzenie i o zwycięstwie zadecydować musiały rzuty karne. Pechowcem okazał się Piotr Ćwielong, którego uderzenie obronił golkiper i to Lechiści mogli cieszyć się z wygranej.

GR A

Gryf Słupsk – Śląsk Wrocław 3:6
Bramki: Jezierski 4, Sobota, Ćwielong

Złota Wisła – FC Lambada 1:1
Gryf Słupsk - Złota Wisła 0:3
Śląsk - FC Lambada 3:3
Bramki: Ćwielongi, Socha, Mila

Gryf Słupsk - FC Lambada 2:4
Śląsk Wrocław - Złota Wisła 2:2
Bramki: Jezierski, Gancarczyk


GR B
Lechia Gdańsk – Forcars Słupsk 3:1
Puma Team – Gwiazdy Ligi 0:2
Lechia Gdańsk - Gwiazdy Ligi 5:0
Forcars Słupsk - Puma Team 2:2
Forcars Słupsk - Gwiazdy Ligi 4:0
Lechia Gdańsk - Puma Team 6:1


Półfinały
Śląsk Wrocław - Forcars Słupsk 7:1 (4:0)
Bramki: Jezierski 3, Sobota 2, Socha, Abramowicz

Lechia Gdańsk - FC Lambada 7:0 (2:0)

Mecz o 3. miejsce
Forcars Słupsk - FC Lambada 1:4 (0:2)

Finał:
Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 1:1 (1:1)
Bramki: Socha - Buzała
w karnych 2:3 (bramki Sobota i Mila, obroniony strzał Ćwielonga)

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.