Śląsk i Lokomotiw trenowali na Oporowskiej


Podobnie jak przed meczem z Dundee United ostatni trening przed pucharową rywalizacją zespół Śląska Wrocław odbył na bocznym boisku. Po kilku minutach kopania futbolówek przez zawodników na murawie pojawił się Orest Lenczyk, który zebrał zawodników wokół siebie i przemawiał przez kilka minut do piłkarzy. Po zakończeniu krótkiej pogadanki, szkoleniowiec zaaplikował piłkarzom kilka ćwiczeń rozciągających, a na ich zakończenie zawodnicy bawili się w nietypową odmianę berka. Ostatnim ćwiczeniem, które mogli obserwować dziennikarze w czasie otartego kwadransa zajęć, był mecz na małym boisku, na którym zawodnicy podawali do siebie futbolówkę rękami, a gole zdobywano wyłącznie strzałem głową.Około godziny 16 na Oporowskiej pojawili się natomiast piłkarze Lokomotiwu. Bułgarzy szybko wyszli z autokaru, by zapoznać się z murawą, choć według planu mieli ćwiczyć dopiero o godzinie 16:45. Goście zdecydowali, że nie widzą przeszkód, by całe zajęcia mogli obserwować przedstawiciele mediów. Co ciekawe w treningu wziął udział także prezes klubu - Nikołaj Gigow. Gdy barwna postać Bułgarskiego futbolu grała w „dziadka” po błędzie stawała w środku, to nadspodziewanie szybko któryś z zawodników tak zagrywał futbolówkę, że padała ona łupem właściciela klubu ;)
