Śląsk II - Pogoń Oleśnica 0:3 (0:1)
Już w pierwszych minutach meczu mogły paść bramki, jednak albo Jaroszewski był na posterunku, albo strzały gości były niecelne. Doskonała okazję zmarnował Kudyba, który otrzymał dobre podanie os Szczota. W 32 minucie powinno być 0:1 , bowiem gracz z Oleśnicy miał pustą bramkę przed sobą, ale z 5 metrów strzelił nad poprzeczką. Dziesięć minut później kibice wreszcie zobaczyli gola. Galus faulował w polu karnym Sajewicza, a Koziara wykorzystał jedenastkę, choć trafił w nogi Jaroszewskiego. Tuż przed końcem pierwszej polowy mógł podwyższyć Sajewicz, ale jego strzał z woleja trafił w poprzeczkę. W 51 minucie Kosztowniak za długo zwleka z oddaniem strzału i obrońca wyłuskuje mu piłkę. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i dwie minuty później Sajewicz dostaje doskonałe prostopadłe podanie i trafia do siatki. Chwilę po wznowieniu gry bramkarza gości próbuje zaskoczyć Filipczak uderzeniem z polowy boiska, ale golkiper z trudem wybił ją na rzut rożny. W 61 minucie mieliśmy kopię sytuacji, gdy padła druga bramka. Tym razem piłka trafia do Mamrota i Jaroszewski jest bez szans. W 78 minucie gospodarze domagali się rzutu karnego, gdy przewracany w polu karnym był jeden z graczy Śląska, jednak sędzia nie reagował. Wrocławianie mogli zdobyć honorową bramkę w ostatnich minutach gry, jednak najpierw Rosiński, a później Kosztowniak nie potrafią celnie uderzyć.
Śląsk II – Pogoń Oleśnica 0:3 (0:1)
42’ – Koziara (k.)
53’ – Sajewicz
61 – Mamrot
Śląsk: Jaroszewski – Pędzich, Parada, Gawron, Galuś (46’ Kasprzycki) – Witkowski, Filipczak, Rosiński, Szczot – Kosztowniak, Kudyba (57’ Hajdamowicz).
źródło: własne
