Śląsk II - Zagłebie II Lubin - 0:1 (0:1)

Drugi zespół Śląska coraz bardziej dryfuje w stronę ligi okręgowej. Dziś mimo bardzo silnej „na papierze” linii pomocy wrocławianom ani razu nie udało się wypracować akcji bramkowej. Gospodarze grali ambitnie i stworzyli kilka dobrych okazji do zdobycia bramki, ale piłkarze mieli za bardzo rozregulowane celowniki, by zaskoczyć golkipera.


 

W pierwszej połowie dwie dobre sytuacje zmarnował Szczot, szansę miał także Wan, który zagrał przeciwko swoim niedawnym klubowym kolegom. Jednak to goście okazali się sprytniejsi i zdobyli gola „do szatni”. Bramka stracona tuż przed gwizdkiem arbitra kończącym pierwszą połowę nie podłamała wrocławian, którzy rozpoczęli drugą połowę z animuszem. Niestety obraz gry się nie zmienił. Jeśli Śląskowi udało się rozegrać składną akcję, to nie potrafili zakończyć jej skutecznym strzałem. W końcówce spotkania WKS miał dużą szansę na wyrównanie. Najpierw Wróbel w 86 minucie zderzył się z bramkarzem, a ten wypuścił futbolówkę z rąk. Napastnik Śląska nie potrafił jej jednak ulokować w siatce. Dwie minuty później po raz kolejny nie wykazał się Wan. Zawodnik Śląska przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości, a na trybunach można było usłyszeć tylko jęk zawodu.



Śląsk: Jaroszewski – Pędzich, Gawron, Bordulak, Rudolf – Wan, Filipczak, Flejterski, Szczot – Hajdamowicz (69’ Wróbel), Kudyba.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.