Śląsk II - Zagłebie II Lubin - 0:1 (0:1)
W pierwszej połowie dwie dobre sytuacje zmarnował Szczot, szansę miał także Wan, który zagrał przeciwko swoim niedawnym klubowym kolegom. Jednak to goście okazali się sprytniejsi i zdobyli gola „do szatni”. Bramka stracona tuż przed gwizdkiem arbitra kończącym pierwszą połowę nie podłamała wrocławian, którzy rozpoczęli drugą połowę z animuszem. Niestety obraz gry się nie zmienił. Jeśli Śląskowi udało się rozegrać składną akcję, to nie potrafili zakończyć jej skutecznym strzałem. W końcówce spotkania WKS miał dużą szansę na wyrównanie. Najpierw Wróbel w 86 minucie zderzył się z bramkarzem, a ten wypuścił futbolówkę z rąk. Napastnik Śląska nie potrafił jej jednak ulokować w siatce. Dwie minuty później po raz kolejny nie wykazał się Wan. Zawodnik Śląska przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości, a na trybunach można było usłyszeć tylko jęk zawodu.
Śląsk: Jaroszewski – Pędzich, Gawron, Bordulak, Rudolf – Wan, Filipczak, Flejterski, Szczot – Hajdamowicz (69’ Wróbel), Kudyba.
źródło: własne
