Śląsk- Lech. Oceny Redakcji

Oto oceny, na jakie zdaniem Redakcji zasłużyli piłkarze Śląska w przegranym 0:3 meczu z Lechem przy Oporowskiej. Skala not: 1-10


 

Marian Kelemen 8 Bohater tragiczny. Przy bramkach bez szans, za to trzykrotnie interweniował w sytuacjach bliskich beznadziejnym. Można powiedzieć, że za takie interwencje mu płacą. Ale w takim wypadku są to wyjątkowo rozsądnie wygospodarowane pieniądze

Tadeusz Socha 3
Pierwsze dwadzieścia minut - wspaniałe. Biegał po całej długości boiska, był z niego pożytek i w ofensywie i w defensywie. Ba! Raz zaszarżował jeszcze odważniej, wpadł w pole karne i oddał strzał. Potem wróciło to, czego w młodym obrońcy nie lubimy - gubienie krycia, ambitne ruszanie do akcji ofensywnych połączone niestety z niespiesznym z takich wojaży powrotem, zmniejszona agresywność w kryciu i uchylanie się od lecącej piłki

Dariusz Sztylka 4 Z defensywy najlepiej, bo ustrzegł się błędów indywidualnych, ale ani nie potrafił pokierować partnerami we właściwy sposób, ani nie spieszył z asekuracją i podwajaniem. Na plus tyle, że poprawnie w odbiorze, choć prosiło się o większą agresywność. No i końcem końców wybił tę piłkę z linii bramkowej.

Amir Spahić 2 Zamieszany we wszystkie bramki, w obronie niepewny, katastrofalne błędy w ustawieniu. Krycie też marne, dał się przepchnąć Wojtkowiakowi na piątym metrze, gdy sytuację musiał ratować Kelemen. Słaba komunikacja z partnerami, spóźnione czytanie gry... Po formie z początku sezonu nie ma nawet śladu.

Mariusz Pawelec 3 W ostatnim meczu zdawało się, że wraca człowiek, którego rok temu widziano w reprezentacji. W niedzielę zawiódł zupełnie. Być może efekt tego, że co kilka meczów zmienia pozycję. Objeżdżany niemiłosiernie przez zawodników Lecha, niezdecydowany w interwencjach. Na plus za to precyzyjna wrzutka na głowę Ćwielonga

Antoni Łukasiewicz 4 Zachowanie przy pierwszym golu - niezwykłe. Trudno powiedzieć, czy zdziwiło go, że gdy się obrócił rywal uciekł mu na trzy metry czy to, że nie ma spalonego. W defensywie wiele razy walczył z Kriwcem, kilka razy nie dawał rady, ale ogólnie dość dobrze uprzykrzał Lechicie życie. Rozegranie też powyżej Śląskiej średniej. Tyle, że marnej średniej.

Krzysztof Ulatowski 5 Ambitnie i walecznie, mnóstwo biegania w środku i utrudniania Lechitom rozgrywania. Całkiem sensownie współpracowali z Łukasiewiczem, za to gdy piłka ich mijała, było już gorzej.

Łukasz Madej 5 Ile razy złamie akcję do środka - jest groźnie. Trudno powiedzieć, czemu robił to tak rzadko. W ofensywie zdecydowanie najaktywniejszy, grający bez kompleksów, wiele razy ryzykujący, ale często wychodzi to z korzyścią dla zespołu. Sporo widział, kilka razy nieźle dogrywał partnerom. Po przerwie jednak dostosował się do poziomu reszty.

Sebastian Dudek 2 Hasło reklamowe: „Spowolnię każdą akcję”. Będąc w środku, mając przykładowo trzy możliwości rozwiązania akcji, wybierał tę najbardziej oczywistą. Najgorsze jest to, że zanim ją wybrał, musiał chwilę odczekać. Mimo tego, sporo zagrań niecelnych, próbę strzału można pominąć milczeniem. Niemoc dziwi tym bardziej, że w poprzednim spotkaniu zdawało się, że forma wraca.

Piotr Ćwielong 4 Umie urwać się obrońcom, zagrać całkiem sprytną piłkę i ma duży zmysł do gry kombinacyjnej. Im dalej od linii autowej gra, tym lepiej. Tyle, ze nadal głównym schematem z jego udziałem pozostaje dogranie mu szeroko na skrzydło, gdzie minie rywala i precyzyjnie zacentruje bądź strzeli nie do obrony. Niestety, jest to mało realne, więc może lepiej niech gra bardziej wąsko?

Tomasz Szewczuk 1 Też bohater tragiczny. Umiejętności Bosackiego i Arboledy są przynajmniej dwie klasy przed nim. Efekt: nie udało się nawet oddać strzału. W końcówce lansowany na playmakera. Przeboju nie było, nie pokazał nic. Możliwe, że z powodu szoku, że musiał tam grać.

Vuk Sotirović 3 Kilka świetnych parad w przerwie, po wejściu do gry jakby mniej widoczny. Mimo to zdążył trochę pomieszać w ofensywie (niezła piłka na Ćwielonga) i oddać dwa strzały. Po jednym piłkę bez problemu złapał Kotorowski, po drugim, z większymi problemami, ktoś na trybunie za bramką.

Marek Gancarczyk 4
Wszedł, gdy gra Śląska nie istniała, ciężko by mu było coś zmienić nawet w pełni formy, a co dopiero chwilę po powrocie po kontuzji.

Patryk Klofik bez oceny

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.