Śląsk- Lechia. Oceny Redakcji.

Prezentujemy oceny na jakie zdaniem Redakcji zasłużyli zawodnicy w spotkaniu Śląsk- Lechia. Skala ocen 1-10


 

Marian Kelemen 5 Pracy tym razem za wiele nie miał, przy bramkach dla Lechii niewiele mógł zrobić, raz za to udało mu się błysnąć refleksem, gdy sparował strzał z najbliższej odległości

Krzysztof Wołczek 4 Dobrze, że włącza się do ofensywy, równie dobrze, że niekiedy przynosi to powodzenie. Trudno go winić za to, że czasem nie zdąży wrócić, od tego są inni, żeby jego wyjścia zaasekurować. Gorzej natomiast, jeśli znajduje się w swoim sektorze, pozwala na zbyt wiele. Trudno go wprawdzie minąć, ale błędy w ustawieniu zdarzały się tym razem za często, za łatwo dopuszczał też do dośrodkowań i to całkiem precyzyjnych

Piotr Celeban 4
W pojedynkach jeden na jeden i w ustawieniu bez zarzutu. Z podejmowaniem decyzji już gorzej- przy pierwszym wyszedł wcześniej do główki, do której nawet nie wyskoczył, przez co zrobił dziurę w środku pola karnego. Przy poprzeczce zaś najpierw podał do Karczmarka, by po chwili ze spokojem, mimo poprawnego ustawienia, przyglądać się z najbliższej odległości jak Sztylka nie daje rady szarżującemu Ljukanovsowi

Jarosław Fojut 5 Poprawnie poczynał sobie w defensywie, jako jedyny ustrzegł się poważnych błędów indywidualnych. Mniej udanie wychodziło już rozegranie piłki, dwa razy po jego prostych stratach traciliśmy piłkę na własnej połowie, co prowadziło do groźnych kontrataków.

Mariusz Pawelec 4 Sporo lepiej niż poprzednio, czy to w kryciu, czy w próbach wyjścia gry do przodu. Błędów tym razem niewiele, choć niestety zostanie zapamiętany jako ten, który zawinił przy dwóch bramkach. Przy pierwszej można go rozgrzeszać, byli bardziej winni, przy drugiej zaś miał szczęście, ze dodatkowo nie wyleciał z boiska. Wskazane również mniejsze operowanie rękami w polu karnym przy stałych fragmentach. Ktoś się spróbuje przy czymś takim przewrócić i nieszczęście gotowe, nie takie rzeczy się w polskich warunkach gwiżdże

Łukasz Madej 6
Początek wspaniały, okraszony bramką i dobrym dograniem do Sotirovicia. Bardzo często grał w linii bądź nawet za napastnikiem, co dawało Serbowi większe pole manewru i zdejmowało z niego ciężar samotnej walki z obrońcami. Szkoda, że nie utrzymał tego poziomu w drugiej połowie

Dariusz Sztylka 3 Dokładnie tak jak tydzień temu, przeciętnie w ustawieniu i odbiorze, mało produktywnie w ataku. Do tego miał szczęście, że Lukjanovs chwilę po wkręceniu go w ziemię w polu karnym pomylił się o kilka centymetrów. Lepiej radził sobie operując razem z Dudkiem, ale jako jedyny defensywny pomocnik nie zdaje egzaminu.

Sebastian Dudek 5 Z rozgrywaniem mu nie szło, więc wziął się za ubezpieczanie tyłów. jak na mało naturalną pozycję radził sobie lepiej niż odpowiedzialnego za to Sztylkę. Trudno za to powiedzieć skąd niemoc ofensywna, zdaje się być zupełnie wyprany z kreatywności. Pod nieobecność Mili udawało mu się zwykle brać ciężar na siebie, tym razem nawet nie próbował.

Sebastian Mila 5 O tym ile znaczy dla drużyny można się było przekonać, gdy zszedł. Od tego momentu Śląsk grał już tylko skrzydłami lub na aferę. Tym razem było trochę więcej miejsca w środku, co starał się wykorzystywać. Gorzej, ze można odnieść wrażenie, że o ile kiedyś jego akcje znacznie przyspieszały grę, tak teraz i jemu zdarza się dłużej holować piłkę. Inna sprawa, że w wielu momentach niewiele innego mógłby z nią zrobić...

Piotr Ćwielong 5 Duży udział przy golu oraz spora aktywność w ofensywie. Próbował coś zdziałać na własną rękę, problemem jest jednak to, że jest on zdecydowanie bardziej stworzony do kombinacji niż przedryblowania kilku rywali. Straty brały się głównie z tego, że był zmuszany do kombinacji sam ze sobą.

Vuk Sotirović 6 Można zarzucić nieskuteczność, ale jego udział w stworzeniu sytuacji, których nie wykorzystał, był przynajmniej pięćdziesięcioprocentowy. Brawa również za asystę przy golu Madeja, większość napastników w tym momencie strzelała. Cieszy, że nie czeka na podania, próbuje się angażować w rozegranie piłki.

Krzysztof Ulatowski 4 Mili nie zastąpił, jest raczej od tego, żeby odwalać czarną robotę za głównym rozgrywającym. Ta rola na boisku po jego wejściu została jednak nieobsadzona.

Tomasz Szewczuk bez oceny

Średnia: 4,67


Oceny graczy Lechii:
Kapsa 7, Bąk 5, Wołąkiewicz 5, Kożans 6, Mysona 4, Laizans 4, Surma 5, Nowak 5, Lukjanovs 5, Dawidowski 5, Kaczmarek 7, Pietrowski bo, Piątek bo, Wiśniewski bo

Średnia: 5,18


Sędzia: 4 Decyzja przy karnym słuszna, przy czym jeśli sędzia odgwizdał faul na zawodniku wychodzącym na czystą pozycję, powinna być czerwona kartka. Cała akcja była efektem nieodgwizdanego spalonego. Przy ręce Dawidowskiego w polu karnym słuszna decyzja o niedyktowaniu karnego, zagranie było przypadkowe, nie miało wpływu na akcję.

Ocena meczu: 5 Bardzo dobry poziom przez pierwsze 20 minut, później systematycznie marniało. Na plus wspaniała atmosfera na trybunach.

Piłkarz meczu: Paweł Kapsa

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.