Sląsk - Miedź relacja

W swym pierwszym meczu sparingowym Śląsk pokonał Miedź Legnica 3:1. Wrocławianie byli drużyną zdecydowanie lepszą. Po raz pierwszy próbowali systemu 4-4-2. W I połowie przewaga Śląska była wyraźna. Po świetnym podaniu Małeckiego 100 % okazji nie wykorzystał Rudolf. Kilka ładnych akcji zaprezentował Kosztowniak. Bramka padła prostopadłym podaniu Lipińskiego i solowej akcji Szczota. W II połowie bardzo podobał się Struzik. Na 20 minut przed końcem trener Kowalski wprowadził na boisko zaplecze. Wśród nich pojawiło się dwóch zawodników z Dusznik Wiśniewski i Sajewicz (syn znanego niegdyś napastnika Odry Wrocław, Widzewa, Stali Mielec). Tuż po tej zmianie w zamieszaniu podbramkowym bramkę dl;a Miedzi zdobył Akacki. Legniczanie uzyskali sporą przewagę i na 10 minut zamknęli Śląsk na ich połowie. Końcówka należała jednak do Śląska. Najpierw po strzale M.Wróbla piłkę z bliska wepchnął do siatki Bury, a następnie po akcji Struzika efektownym wolejem popisał się Sajewicz. Śląsk grał w składzie Janukiewicz (Jaroszewski) Bielski (M. Wróbel) Dorobek Sztylka Samiec - Szczot Małecki Lipiński Sasin (Struzik) - Rudolf (Jaworski (Sajewicz)) Kosztowniak oraz w ostatnich 20 minutach Jaskólski Pędzich Bury Marek Wiśniewski Gadomski.


 

Wrocławianie jeszcze do piątku przebywać będą na zgrupowaniu w Zieleńcu. Przed południem zawodnicy ćwiczą na obiektach w Polanicy, po południu mają zajęcia w terenie, a wieczorem teoretyczne zajęcia przy magnetowidzie na temat systemu 4-4-2. W klubie liczą, że w najbliższych dniach zostanie zdjęty zakaz transferów, a wtedy będzie można pozyskać 3 - 4 kolejnych zawodników. Poważnie rozważa się możliwość gry asystenta Kowalskiego, Waldka Tęsiorowskiego, w ubiegłym sezonie najlepszego obrońcę IV ligi dolnośląskiej. W drodze powrotnej w piątek Śląsk zagra w Oławie o 16.30 z MKS.

źródło: wlasne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.