Śląsk mistrzem jesieni w Dolnośląskiej Lidze Juniorów.

Juniorzy Śląska po zwycięstwie nad Nysą Zgorzelec zostali mistrzami jesieni Dolnośląskiej Ligi Juniorów. Jest to kolejny tegoroczny sukces podopiecznych trenera Leszka Ździebły - aktualnych Mistrzów Dolnego Śląska Juniorów Młodszych (obecny zespół juniorów starszych w zdecydowanej większości jest oparty na tamtej drużynie). Gratulacje, ale ku przestrodze przypominamy, że w ub. roku juniorzy starsi również byli mistrzami półmetka, a skończyli sezon na niższej pozycji.


 

W dzisiejszym dniu juniorzy dwukrotnie wysoko pokonali Nysę Zgorzelec. Starsi zwyciężyli 8:2. I połowa to koncert gry Wrocławian. Do przerwy po golach Kudyby (2), Szyngiery(2,) Rajtera i Kaczmarka Śląsk prowadził 6:0. W II połowie przyszło rozluźnienie i goście strzelili 2 gole. W końcówce pokazał się wprowadzony na boisko Jakub Kulej strzelając gola i asystując przy bramce Kudyby. Skład Śląska: Trojan - Świerad, Olejnik, Socha, Frey (Busz) - Rajter (Smoderek),Gul , Kaczmarek, Okoń (Kulej) - Kudyba Szyngiera (Chruściel).

Juniorzy młodsi również wygrali wysoko, 5:0, ale można mieć wiele zastrzeżeń do gry. Do przerwy mimo wyraźnej przewagi razili niedokładnością. Wreszcie tuż przed końcem I połowy gola strzelił Woźniak. Po przerwie Śląsk długo nie mógł znaleźć recepty na gości. Wreszcie po centrze Jakubowskeigo gola zdobył Szczypior i worek z bramkami rozwiązał się. Krótko potem po faulu na Szczypiorze gola z karnego strzelił Korkosz. Wreszcie dał o sobie znać wprowadzony na ostatni kwadrans Edwin Frey. Jego 2 efektowne akcje przyniosły kolejne 2 gole - najpierw asystował przy bramce Szczypiora, a następnie sam ustalił wynik meczu. Skład Śląska: Jedynak – Skrok, Fedyk, Mazur (Kuligowski), Ulatowski (Bober) - Domaszczyński (Frey), Jakubowski, Korkosz, Rzyski - Woźniak Szczypior.

źródło: wlasne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.