Śląsk najlepszy, bo polski?
Wrocławski zespół w porównaniu z innymi klubami czołówki T-Mobile Ekstraklasy wyróżnia sią małą liczbą obcokrajowców występujących na boisku. Podczas ostatniego spotkania Śląska Wrocław, trener Orest Lenczyk skorzystał (tylko przez 22 minuty) z umiejętności tylko jednego piłkarza z zagranicy (Cristiana Diaza). Natomiast druga w tabeli Legia miała ich czterech, Polonia pięciu, a Wisła aż ośmiu. Podobnie jak we Wrocławiu, jest w Ruchu Chorzów, gdzie szkoleniowcem jest Waldemar Fornalik - "uczeń" Oresta Lenczyka. Czy dobre wyniki Śląska i Ruchu powstrzymają ostatnią modę na wzmocnienia najlepszych drużyn wyłącznie poza granicami kraju? Co o tym sądzicie? źródło: Przegląd Sportowy
