Śląsk pozostanie na Tarczyński Arenie? ''Bardzo bym chciał, żebyśmy tam grali''

21.05.2025 (18:00) | Marcin Sapuń

fot.: Marta Lipnicka

30 czerwca Śląskowi Wrocław kończy się umowa na dzierżawę Tarczyński Areny Wrocław. Po spadku klubu do I ligi pojawiły się pytania, gdzie Trójkolorowi będą rozgrywać swoje mecze w przyszłym sezonie. Na ten temat w ostatnim czasie wypowiedział się m.in. Michał Mazur, prezes WKS-u. 



 

320 029 kibiców zjawiło się w tym sezonie Ekstraklasy na domowych spotkaniach Śląska Wrocław, co daje trzecią średnią frekwencję. Wynik ten jest naprawdę godny podziwu, tym bardziej że zespół gra poniżej oczekiwań i nie ma już żadnych szans na utrzymanie w lidze. Jak występy w niższej klasie rozgrywkowej wpłyną na frekwencję, przekonamy się za kilka miesięcy. Przy okazji degradacji pojawiły się pytania, czy wrocławianie dalej będą swoje spotkania rozgrywać na Tarczyński Arenie? 30 czerwca klubowi kończy się umowa ze stadionem, która dotyczy przede wszystkim dzierżawy biur przy al. Śląska 1 i udostępniania samego obiektu w dniu meczowym. O dalszą grę na Tarczyński Arenie ponad tydzień temu pytany był prezes Śląska, Michał Mazur

-  Bardzo bym chciał, żebyśmy grali na Tarczyńskim, bo tak jak już wielokrotnie mówiłem, to jest stadion stworzony z myślą o Śląsku Wrocław. Śląsk Wrocław powinien i musi grać na tym obiekcie. Jesteśmy po już pewnych rozmowach z zarządem stadionu, więc mam nadzieję, że teraz je będziemy kontynuowali już z taką pełną świadomością, jaki ten scenariusz nas czeka i mam nadzieję, że po prostu dojdziemy do takich ustaleń, które będą dobre dla jednej i drugiej strony po to, żeby móc grać na tym świetnym obiekcie

- powiedział Mazur w rozmowie z Radiem Wrocław. 

Rozmowy między Śląskiem a stadionem wciąż trwają, a jak już wyżej zostało wspomniane, jednym z punktów negocjacji jest kwota wynajmu obiektu na pierwszoligowe mecze. Koszt organizacji spotkania w Ekstraklasie to kilkaset tysięcy złotych, co sam przyznał prezes. Natomiast przychody np. z dnia meczowego w I lidze mogą być mniejsze, a budżet klubu na drugim poziomie rozgrywkowym na pewno nie będzie na identycznym poziomie, co teraz. 

Stadion nie zostanie wynajęty za zero złotych tylko dlatego, że to jest ostatni mecz w PKO Ekstraklasie. Firma ochroniarska nie przyjdzie za darmo popracować. Mówimy o dużych kosztach, o co najmniej kilkuset tysiącach złotych. I nie mam na myśli 200, tylko tych setek jest znacznie więcej

- mówił Michał Mazur w wywiadzie z Piotrem Potępą, pytany o ceny biletów na ostatni mecz sezonu z Jagiellonią Białystok. 

Wydaje się, że ostatecznie WKS i Tarczyński Arena dogadają się, bo trudno sobie wyobrazić, że Trójkolorowi wrócą na Oporowską. Tamtejszy stadion w obecnym stanie nie spełnia wymogów pierwszoligowych, a jak powiedział nam Maciej Fedorczuk z Młodzieżowego Centrum Sportu, które niedawno przejęło legendarny obiekt, na ten moment nie ma tematu przygotowywania stadionu przy ul. Oporowskiej do rozgrywania na nim meczów przez pierwszą drużynę Śląska Wrocław.

Zanim rozpoczną się przygotowania zespołu i wrocławskiego klubu do rozgrywek I ligi, podopieczni Ante Simundzy zagrają jeszcze w sobotę na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.