Śląsk znowu może zarobić na Al Hamlawim. Chodzi o zapis w umowie
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk Wrocław może otrzymać zastrzyk gotówki za Assada Al Hamlawiego. W umowie sprzedaży napastnika do Universitatea Craiova znalazł się zapis gwarantujący WKS-owi procent zysku z jego kolejnego transferu.
Assad Al Hamlawi może wkrótce ponownie zmienić klub. Napastnik Universitatea Craiova wzbudza zainteresowanie na rynku transferowym, a jego ewentualny transfer będzie miał znaczenie również dla Śląska Wrocław.
W umowie sprzedaży reprezentanta Palestyny znalazł się zapis gwarantujący Śląskowi 10 procent zysku z kolejnego transferu. To oznacza, że procent liczony jest nie od kwoty transferu, lecz od różnicy między kwotą sprzedaży a około milionem euro, które Craiova zapłaciła za piłkarza Wojskowym.
Przykładowo, jeśli Rumuni sprzedaliby Al Hamlawiego za 5 milionów euro (m.in. o takiej kwocie mówi się w Rumunii), ich zysk wyniósłby około 4 milionów, a do kasy Śląska trafiłoby mniej więcej 400 tysięcy euro.
Zainteresowanie usługami napastnika wykazują m.in. egipskie Pyramids FC i Al Ahly. W mediach pojawiały się również informacje o zainteresowaniu ze strony AEK-u Ateny oraz występującego w Bundeslidze Mainz.
Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że Śląsk mógłby dziś walczyć o znacznie większe pieniądze. Gdyby latem 2025 roku klub nie zdecydował się sprzedać Al Hamlawiego po jego ucieczce ze zgrupowania w Trzebnicy, a konsekwentnie postawił na swoje stanowisko, to dziś sam mógłby negocjować jego transfer za kilka milionów euro, zamiast liczyć jedynie na procent od zysku kolejnego klubu. Wspominał o tym dyrektor Rafał Grodzicki, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Dla obecnego klubu Hamlawi rozegrał od początku sezonu 2025/26 51 spotkań. Zdobył w nich 18 bramek i zaliczył 4 asysty.
