Simundza: Musimy znaleźć jakość u innych piłkarzy
fot.: Michał Stawarz
Ante Simundza odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej przed meczem z Koroną Kielce. Jak trener widzi mecz z drużyną z województwa świętokrzyskiego, bez kapitana swojej drużyny?
Jak pan się czuje nie mając do dyspozycji Piotra Samca-Talara na mecz z Koroną? Jak wyglądały przygotowania bez niego?
Nie było łatwo. Wiemy jak grał Sami w pierwszych kolejkach, to nie będzie łatwe. Myślę że reszta musi pracować i będzie w porządku.
Mieliście czas żeby się do tej sytuacji zaadaptować?
Jedyną pozytywną kwestią jest to, że mieliśmy cały tydzień. Kontuzja przydarzyła się na meczu a nie na treningu, więc mieliśmy trochę czasu. Oczywiście będzie nam go brakować, spróbujemy znaleźć najlepsze rozwiązanie. To jest szansa dla innych zawodników, by się pokazać z dobrej strony i wywalczyć miejsce w wyjściowej "jedenastce".
Przypomina mi się kontuzja Piotra Schwarza. Wtedy również wypadł kluczowy zawodnik i po tygodniu był mecz z GKS-em Katowice przegrany 0:2.
Tamta kontuzja była inna, o wiele cięższa. Jesteśmy jeden rok mądrzejsi. Samiec-Talar będzie z nami po przerwie reprezentacyjnej, więc nie jest tak źle.
Czy Karol Linetty jest gotowy, żeby wskoczyć do składu i grać na takim poziomie jak inni piłkarze?
Zobaczymy jutro, chcę żeby najszybciej był na poziomie potrzebnym dla Ekstraklasy.
To jest podobny piłkarz do Samca-Talara dla pana?
Zupełnie nie. Są to piłkarze o innym profilu i jakości. Muszę znaleźć odpowiednie rozwiązanie żeby połączyć Linettego z resztą składu.
Na ile system Śląska pomagał wyeksponować Samca-Talara, a na ile Śląsk był tak dobry dzięki Samcowi-Talarowi? Korona jest silna w środku pola, jak na to odpowiecie bez kapitana?
Jedno i drugie stwierdzenie jest prawdziwe. Musimy być na to gotowi i dobrze na to odpowiedzieć. Wiemy jak mocna jest Korona. Mecze zawsze się rozgrywają w środku pola. Kiedy drużyna jest mocna w środku, ma większą szansę na kontrolę gry.
Czy ten mecz z Jagiellonią nauczył pana czegoś nowego o swojej drużynie? Śląsk mierzył się z o wiele silniejszą drużyną.
Ciężko na to poprawnie odpowiedzieć. Graliśmy z trudnym przeciwnikiem, a postawiliśmy im trudne warunki. Oglądając ten mecz jeszcze raz, można zauważyć, że nie mieli wcale więcej sytuacji od nas. Niestety, oni trafili dwa razy a my raz. Musimy być bardziej skuteczni w polu karnym i przy dośrodkowaniach.
Są opinie, że Samiec-Talar ma największy wpływ na ofensywę w Śląsku, ale że jest też pod tym względem najbardziej angażującym się piłkarzem w Ekstraklasie. Jak zostaną rozdzielone jego zadania na boisku?
Zostaną rozdzielone na kilku piłkarzy. On nigdy też nie robił wszystkiego sam. On często był w ostatniej tercji boiska i ma tam najwięcej jakości. Tej jakości musimy szukać u innych piłkarzy.
