''Linetty potwierdził, że będzie liderem środka pola''. Kibice komentują występ Śląska w Białymstoku
fot.: Paweł Kot
Po meczu z Jagiellonią Białystok (1:2) głównym tematem jest oczywiście kontuzja Piotra Samca-Talara. Kibice szeroko ubolewają, że Śląsk w najbliższych meczach będzie musiał radzić sobie bez swojego kapitana. Na co jeszcze zwracają uwagę po spotkaniu z podopiecznymi Adriana Siemieńca? Jak się okazuje, pomimo porażki, można wyciągnąć jakieś pozytywy.
Po remisie z Widzewem oraz Legią i zwycięstwie nad Pogonią w Pucharze Polski, w Białymstoku Śląsk Wrocław musiał uznać wyższość swojego rywala. Trójkolorowi mieli swoje okazje, skuteczniejsza była Jagiellonia, która do przerwy prowadziła 2:0, a ostatecznie wygrała 2:1.
W starciu z zespołem z Podlasia złamania nadgarstka doznał kapitan, Piotr Samiec-Talar. To właśnie kontuzja pomocnika jest głównym tematem pomeczowych komentarzy. Kibice ubolewają nad stratą swojego kapitana, pisząc o najsmutniejszej wiadomości niedzielnego wieczoru.
Oprócz tego, zwrócona została uwaga na kolejne błędy w obronie, słabszy występ Banaszaka oraz Marjanaca. Z pozytywów, ożywioną zmianę dał Karol Linetty i Śląsk nie wyglądał jak chłopiec do bicia na tle mocniejszego rywala.
🌐 GŁOSY Z SIECI 🌐
— Śląsknet (@Slasknet) 7 września 2026
Śląsk przegrał w Białymstoku 1:2 i na dodatek stracił na kilka tygodni swojego kapitana, Piotra Samca-Talara. Co sądzicie o meczu z Jagiellonią oraz występie Wrocławian?
Najlepsze wypowiedzi znajdą się w najnowszej odsłonie "Głosów z sieci" 🔜 pic.twitter.com/KDs0tATrTZ
Oto najciekawsze wypowiedzi:
- Porażka z tak silną drużyną do przełknięcia, o wiele gorsza jest kontuzja właściwie jedynego sensownego ofensywnego zawodnika w Śląsku. Mam nadzieję, że wróci od razu po przerwie na kadrę, bo inaczej będzie ciężko z jakimkolwiek punktowaniem
- Mateusz Kindrat na Facebooku.
- Zemściło się granie samym Tomasiewiczem na tyłach przy wykonywaniu różnych. Już podobnie było z Rakowem i Cracovią. Dzisiaj już nie doskoczył do górnej piłki i Szmyt pobiegł sam na sam z bramkarzem
- Maj Piast pod naszą relacją z meczu.
- Myślę, że jak na mecz bezgotówkowego beniaminka z drużyną, która gra w rozgrywkach grupowych Ligi Europy, pokonując po drodze Glasgow Rangers, to nie było źle!
- Andrzej Biliński na Facebooku.
- Są minusy po tym meczu, ale i są plusy. Podstawowy minus to brak, choćby punktu z mega trudnego terenu, paskudna kontuzja Talara oraz fatalna postawa Banaszaka, oraz taka gra podwórkowa Tomasiewicza, który chce być wszędzie i przez to brakuje go tam, gdzie być powinien. Małe plusy - Śląsk nie wyglądał źle, mało tego, potrafił zamykać Jagę na jej połowie, Linetty potwierdził, że to on będzie liderem środka pola i nowa dziewiątka też ma to coś. W następnym meczu mam wrażenie, że wyjdzie atak Dembele i Camoes a w środku Linetty i Yiarte i na skrzydło Marjanac za Samca-Talara
- Ryba Piła pod naszą relacją z meczu.
- Niestety najsmutniejszą wieścią z Białegostoku jest nie porażka, a złamany nadgarstek Piotra Samca-Talara, naszego głównego motoru napędowego w ofensywie. I niestety trochę runda zaczyna przez to iść nam pod górkę. Mam nadzieję, że do środy uda się nam zakontraktować jeszcze sensownego lewego wahadłowego i że Piotrka absencja nie będzie zbyt długa i wróci on już na mecz z Lechem. Walczymy o utrzymanie i tu każdy szczegół, każdy punkt będzie bardzo ważny, by w ostatecznym rozrachunku nie spaść z Ekstraklasy
- Fiume 76 pod naszą relacją z meczu.
- Przegrana z lepszym zespołem to nie wstyd, ale to, jak tracili bramki w pierwszej połowie to tragedia. Pierwsza bramka od razu przypomniała gola Exposito z Legią. No i kontuzja Samca-Talara. Trzeba pogratulować temu rzeźnikowi z Jagiellonii braku mózgu, żeby połamać rywala
- Marcin Pokładek na Facebooku.
- Jagiellonia była lepsza, ale remis był w zasięgu tak czy owak. Trzeba unikać takich głupio traconych bramek, bo potem schody są przy odrabianiu. Głowa do góry i walczymy dalej
- Wilkwbiegu pod naszą relacją z meczu.
