Simundza: Zasłużyliśmy na więcej

Simundza: Zasłużyliśmy na więcej

fot.:

Śląsk przegrał z Jagiellonią 1:2 i w końcówce spotkania stracił swojego lidera - Piotra Samca-Talara, który opuścił murawę z źle wyglądającą kontuzją. Co do powiedzenia po tym spotkaniu miał trener Wrocławian - Ante Simundza?



 

Ante Simundza: Mam mieszane uczucia. Przede wszystkim wierze, że zasłużyliśmy na więcej po dzisiejszym spotkaniu. Kluczowa była pierwsza połowa i pierwszy stracony gol, bo nie możemy w taki sposób tracić bramek. Muszę oddać Jagielloni, że to bardzo dobry zespół, z bardzo dobrymi zawodnikami. Aczkolwiek po dzisiejszym spotkaniu i po tym jak się w nim zaprezentowaliśmy, jestem przekonany, że jesteśmy drużyną, która może rywalizować na poziomie Ekstraklasy.

Co z Piotrem Samcem-Talarem?

Złamał rękę, to oczywiście może się zdarzyć podczas spotkania. Pojedzie do szpitala, przejdzie badania i dopiero wtedy lekarz przekaże nam szczegółowe informacje.

Czy uważa pan, że Śląsk zbyt późno obudził się w końcówce tego spotkania spotkaniu?

Myślę, że to kwestia samej w sobie gry Jagielloni. W pierwszej połowie chcieliśmy bardzo, ale myślę, że zabrakło nam chłodnej głowy.

Czy tylko tej chłodnej głowy zabrakło? Otwarcie spotkania było dobre, ale później oddaliście Jagielloni inicjatywę.

Nie chcieliśmy tego zrobić, to kwestia jakości rywala, oczywiście chcieliśmy z nim rywalizować. To drużyna, która gra w europejskich pucharach. Uważam, że będą też w czubie tabeli. Ja jestem usatysfakcjonowany tym, jak zareagowaliśmy jako zespół, dlatego powiedziałem, że jesteśmy w stanie rywalizować na równym poziomie.

Szybko pan zareagował. W przerwie weszli Linetty i Marjanac, ogólnie chciałem o te zmiany zapytać. Czy jest trener z nich zadowolony?

Te roszady już na samym początku pokazały, że się trochę zmieniło. Mieliśmy mecz w czwartek, co spowodowało, że musieliśmy zrobić trochę zmian, ale co ważne, pod kątem fizycznym wyglądaliśmy dobrze w tym spotkaniu.

Dziś debiut nowego napastnika, jak oceni pan jego występ? Od razu też zapytam co Camoes i Jurcec mają dać Śląskowi?

Camoes może atakować wolną przestrzeń, a takiego zawodnika potrzebowaliśmy i chcieliśmy. Przez te pół godziny, już coś pokazał, ale warto przypomnieć, że odbył na razie tylko jeden trening z drużyną. Chciałem też, żeby poczuł jak wygląda mecz w Ekstraklasie. Jurceca zabrakło dziś przez problemy z dokumentami, ale jest to zawodnik, który może grać zarówno z lewej, jak i prawej strony na wahadłach.

Banaszak został zmieniony w przerwie, w mojej opinii nie jest to najlepszy początek sezonu w jego wykonaniu. Pana zdaniem czego mu brakuje, bo pamiętamy że w zeszłym sezonie był czołowym graczem Śląska i na ten moment nie pokazuje pełni potencjału?

Przemysław Banaszak musi podnieść poziom, jeśli chce strzelać gole w Ekstraklasie. Pracuje bardzo ciężko, ale mamy czterech napastników, więc zawodnicy, którzy będą notować liczby będą grać. Każdy z nich ma swoje umiejętności, swoje dobre cechy, a moim zadaniem jest zadecydować o tym, który ma grać, żeby podnieść poziom całej drużyny.

Niemal pół tysiąca kibiców Śląska przyjechało dziś do Białegostoku, czy zawodnicy odczuwali ich wsparcie?

Od pierwszego dnia, kiedy jestem we Wrocławiu powiedziałem, że bardzo szanuje naszych kibiców, bo niezależnie od tego gdzie jesteśmy, oni nam dają bardzo dużo energii. Muszę powiedzieć, że jestem z niech bardzo dumny, że dziś też byli z nami i wierzę, że będą nadal w kolejnych spotkaniach.

Jan Feliszek

Autor

Jan Feliszek

Wrocławianin, kibic Śląska Wrocław i Liverpoolu. Pasjonat wielu dyscyplin sportowych - czynnie trenujący piłkę ręczną.

Z redakcją związany od września 2023 roku, gdzie rozpoczęła się moja przygoda z dziennikarstwem sportowym.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.