Debiut Żulewskiego w Śląsku. ''Zasłużył na występ w Ekstraklasie''

Debiut Żulewskiego w Śląsku. ''Zasłużył na występ w Ekstraklasie''

fot.:

W bieżącym sezonie trzech nastolatków zaliczyło w barwach Śląska debiut w Ekstraklasie. O ile Adam Ciućka i Dorian Markowski mieli już na koncie występy w pierwszej drużynie Śląska (zaliczyli je na pierwszoligowych murawach), to sobotni występ w Białymstoku Adriana Żulewskiego był jego absolutnym debiutem w zielono-biało-czerwonych barwach. Boczny obrońca w 87. minucie zmienił kontuzjowanego Piotra Samca-Talara. Kim jest młody zawodnik Śląska?



 

Sylwetkę Adriana przedstawialiśmy przy okazji udziału Żulewskiego i czterech innych młodych graczy w letnim obozie pierwszej drużyny w Trzebnicy. Jak sobie radzą wymienieni zawodnicy? Przemysław Mazan, który w ubiegłym sezonie został najmłodszym debiutantem w historii Śląska na drugim poziomie rozgrywkowym i trzecim w historii, gra w Centralnej Lidze Juniorów U-19,  zadebiutował w II lidze, a niedawno dostał nawet powołanie do reprezentacji Polski U-17. Bartosz Sadłocha początek sezonu spędził na leczeniu kontuzji, obecnie jest podstawowym zawodnikiem juniorów starszych, a także zaliczył debiut w II lidze. Łukasz Zajączkowski miał dobre wejście w sezon. Zadebiutował w II lidze, a w meczu Pucharu Polski ze Stalą Stalowa Wola pięknym strzałem spoza pola karnego w 90+2. minucie zapewnił rezerwom Śląska awans do kolejnej rundy. Następnie miał przerwę spowodowaną kontuzją i obecnie wraca na boiska. Marcel Frankowicz również długo pauzował z powodu urazu. W ubiegły weekend po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w meczu ligowym.

Najstarszy z ekipy Żulewski ma największe powody do zadowolenia. Uniknął problemów zdrowotnych, zagrał w czterech meczach rezerw, trzy  razy był w kadrze meczowej w Ekstraklasie, a w niedzielę zadebiutował na najwyższym poziomie rozgrywkowym, meldując się na boisku w Białymstoku w 87. minucie gry. Przypomnijmy sylwetkę Adriana, którą zaprezentowaliśmy przed obozem.

19-latek jest zawodnikiem, grającym na różnych pozycjach w obronie (najczęściej na prawej stronie), a czasem na wahadle oraz w środku pomocy. Imponuje siłą fizyczną, bardzo dobrą motoryką, solidną grą w defensywie i efektownymi rajdami skrzydłem. Jest dobrym duchem zespołu, swoją postawą i zaangażowaniem niejednokrotnie potrafił zmotywować drużynę, gdy coś szło nie tak. Dysponuje potężnym uderzeniem z dystansu. Przed przyjściem do Śląska grał w Elanie Toruń, Juventus Academy Bydgoszcz i AKS SMS Łódź Do Śląska trafił latem 2024 roku. W pierwszym sezonie wywalczył wicemistrzostwo Polski w kategorii U-19 i zadebiutował w rezerwach w meczu z Wartą Gorzów. Miniony sezon zaczął w drużynie juniorów starszych, ale dość szybko przeskoczył do drugoligowych rezerw. W letnim okresie z młodych zawodników zaliczył najwięcej minut w sparingach pierwszego zespołu.

Tradycyjnie już poprosiliśmy o ocenę Adriana Żulewskiego trenerów, którzy wprowadzali go do grania w Śląsku. Pierwszym trenerem był Ryszard Pietraszewski, prowadzący juniorów starszych w sezonie wicemistrzowskim.

- Bardzo cieszę się z kolejnego zawodnika, który debiutuje w Ekstraklasie w barwach Śląska Wrocław. Adriana od początku pobytu w Akademii Śląska wyróżniało ogromne zaangażowanie, chęć nauki i brak kompleksów, a to najważniejsze cechy oprócz podstawowych umiejętności, aby osiągnąć sukces, Adrian jako jeden z niewielu potrafił godzić naukę w szkole (średnia ocen ponad 5) z uprawianiem sportu. Wiedziałem, że nawet jak coś na boisku mu się nie uda, to nadrobi zawziętością i na treningu będzie pracował, aby ten element udoskonalić. Mocne strony Adriana to na pewno przygotowanie motoryczne, antycypowanie sytuacji na boisku i odbiór piłki

- tłumaczy szkoleniowiec.

Asystentem Pietraszewskiego, potem pierwszym trenerem juniorów a obecnie II trenerem w zespole rezerw jest Maksymilian Habowski. Ich ścieżki w Śląsku przecinają się często.

- Do Akademii dołączyliśmy w tym samym momencie, a Adrian, przychodząc jako nowy zawodnik, bardzo szybko wkomponował się w zespół. Od początku wyróżniał się ogromną determinacją i zaangażowaniem, które było widać w każdej pojedynczej akcji. Jest zawodnikiem bardzo wszechstronnym – potrafi odnaleźć się na wielu pozycjach. Szczególnie dobrze radzi sobie w pojedynkach defensywnych, ale jednocześnie ma bardzo dobry ciąg na bramkę i potrafi dać zespołowi wiele również w ofensywie. Jego największą zaletą jest jednak charakter. W każdym meczu, treningu i każdej akcji daje z siebie 100%, dzięki czemu zasłużył na debiut w Ekstraklasie

- mówi nam Habowski.

Adriana Żulewskiego ocenił też Michał Hetel, trener Śląska II Wrocław:

- Gratulacje dla Adriana za debiut. Cieszę się, że kolejny zawodnik, który przeszedł przez Akademię i drugi zespół debiutuje w pierwszym zespole. Cieszę, że właściwie wyselekcjonowaliśmy jakiś czas temu jego i zmieniliśmy mu pozycję ze środkowego pomocnika na prawego obrońcę, gdzie prawdopodobnie może zajść dalej jako zawodnik. Debiut musi być motywacją do dalszej pracy, teraz dla Adriana ważny czas, żeby ciągle rozwijać się i podnosić umiejętności. Wierzę, że dzięki swojej determinacji będzie robił postępy.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.