Transfery: Borys ponownie w Śląsku
fot.: Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl
Tuż przed zamknięciem letniego okienka transferowego w Polsce Wojskowi ogłosili głośny powrót. Do Wrocławia wraca Karol Borys - wychowanek WKS-u, który jeszcze niedawno uchodził za jeden z większych talentów polskiej piłki.
Po odejściu Michała Rosiaka do FC Twente otworzyła się przestrzeń na kolejne ruchy kadrowe. Tylko w ostatnim tygodniu do zespołu dołączyli Letsin Camoes oraz Jan Jurcec, co sprawiło, że łączna liczba letnich wzmocnień wzrosła do dziesięciu. Jedenastym nowym, a zarazem doskonale znanym nazwiskiem w kadrze został właśnie Karol Borys.
19-latek pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Akademii Śląska, regularnie pokonując kolejne szczeble szkolenia. Mając zaledwie 15 lat, 7 miesięcy i 23 dni, zadebiutował w pierwszym zespole, zostając najmłodszym zawodnikiem w historii klubu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W tym samym okresie zachwycał także w barwach narodowych - podczas mistrzostw Europy U-17 dotarł z reprezentacją Polski do półfinału, będąc kluczową postacią drużyny prowadzonej przez Marcina Włodarskiego.
Jego potencjał szybko dostrzeżono za granicą. W przeszłości przebywał m.in. na testach w Manchesterze United. Ostatecznie w lutym 2024 roku przeniósł się do belgijskiego KVC Westerlo za około 2 miliony euro, co do dziś plasuje go na 3. miejscu wśród najdroższych transferów wychodzących w historii Śląska (ex aequo z Mateuszem Praszelikiem do Hellasu Verona).
Przed dzisiejszym sparingiem byliśmy świadkami wzruszającej chwili 😢
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 3 lutego 2024
Karol Borys żegna się ze Śląskiem Wrocław. Dziękujemy Ci za wszystko i pamiętaj - to zawsze będzie Twój klub 🇮🇹 pic.twitter.com/JuebJgXogy
Początki w Belgii okazały się jednak trudne. Borys nie wywalczył miejsca w składzie i uzbierał zaledwie cztery ligowe występy. Ratunkiem miało być wypożyczenie do słoweńskiego NK Maribor, gdzie ówczesnym trenerem był Ante Simundza. W Słowenii młodzieżowiec odżył i prezentował się z dobrej strony. Choć jego rozwój na pewien czas zahamowała poważna kontuzja, w ciągu dwóch sezonów zdołał rozegrać 32 spotkania, notując w nich dwa gole oraz dwie asysty.
Po przyjściu do Śląska o potencjale pomocnika tak w rozmowie z naszą redakcją mówił Ante Simundza:
- Niewątpliwie ma duże umiejętności, ale musi cały czas ciężko trenować, bo nic nie dostanie za darmo. Jeśli poświęci się pracy oraz w pełni skupi się na tym, że chce być graczem na najwyższym poziomie, jego talent może przynieść wymierne efekty, a on sam stanie się wtedy naprawdę dobrym zawodnikiem
Po powrocie z wypożyczenia sztab Westerlo zasygnalizował, że nie wiąże z Polakiem dalszych planów i rozpoczął poszukiwania nowego klubu. Śląsk wykorzystał nadarzającą się okazję - Wrocławianie pozyskali wychowanka za darmo, a Belgowie zagwarantowali sobie jedynie procent od kwoty kolejnego transferu.
- Karola kibicom Śląska nie trzeba przedstawiać. To w końcu jedna z perełek naszej Akademii. Czasami jednak z różnych względów kariera za granicą nie układa się po myśli piłkarza. Jest naszym wychowankiem i chcemy mu pomóc po trudnym okresie. Borys wraca do nas jako zawodnik dojrzalszy i o wiele bardziej doświadczony, który chce coś udowodnić zarówno sobie, jak i kibicom
- Skomentował Rafał Grodzicki - dyrektor sportowy Śląska Wrocław.
Adriana Ficek / slaskwroclaw.pl
- Przez te dwa i pół roku wiele się zmieniło. Zmieniłem się ja, zmieniła się Ekstraklasa, zmienił się Śląsk. Chciałbym teraz stanowić ważną część drużyny. Cieszę się, że wracam do klubu, który mnie wychował. Dam z siebie wszystko w walce o nasze wspólne cele. Nie mogę się doczekać pierwszego meczu po powrocie - mówi Karol Borys po podpisaniu kontraktu
- powiedział sam zawodnik.
Adriana Ficek / slaskwroclaw.pl
Młody pomocnik podpisał ze Śląskiem trzyletni kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2029 roku.
