Śląsk - Promień Żary 3:1

W pierwszym sparingu rozgrywanym we Wrocławiu Śląsk pokonał Promień Żary 3:1 (2:1) Bramki strzelili Ulatowski w 28 min, Małecki (32) i P. Woźniak (65) a dla gości Łabul (31)

Śląsk grał w składzie
I połowa Jaworski - Lis Jawny Żytko Lewandowicz - Bielski Dorobek Sztylka Ostrowski - Ulatowski Małecki

II połowa Jaworski - Imianowski Ignasiak Sasin - Wojciechowski Kowalczyk Rudolf Nawrot Kasprzycki (Jaskólski)- Kaniewski P. Woźniak


 

Mecz stał na niezłym poziomie, Śląsk zasłużenie. W bramce z konieczności stanął junior, grający w IV ligowych rezerwach Krzysztof Jaworski i wypadł nadspodziewanie dobrze. Od początku przewagę miał Śląsk. Śliska murawa jednak utrudniała poruszanie się na boisku. W 15 minucie wfektownym wolejem popisał się bardzo dobrze grający Małecki. W 28 min znów Małecki przeprowadził akcję prawym skrzydłem i dośrodkował na głowę Ulatowskiego który strzelił do siatki. W 31 min goście po kontrze wyrównali. Odpowiedź Śląska była błyskawiczna - szybka kontra prawą stroną Bielskiego i Małecki z bliska strzela drugą bramkę. Po przerwie trener zmienił wszystkich zawodników z pola. W 48 min po ładnym strzale z 20 m Rudolf trafił w poprzeczkę. Śląsk przeważał ale strzelił tylko jedną bramkę w 65 min po indywidualnej akcji i srzale Pawła Woźniaka.
W Śląsku zagrało kilku nowych zawodników. Trudno ich oceniać po grze w takich warunkach ale najkorzystniejsze wrażenie zrobił obrońca Maciej Lewandowicz. Dużo się starał Tomasz Nawrot, natomiast Mariusz Kaniewski nie pokazał zbyt wiele. Zagrało także 5 młodych zawodników z zespołu rezerwowej i juniorów. Jakub Małecki był najlepszym graczem na boisku, strzelił jedną bramkę i wypracował drugą. Bardzo dobrze rozgrywał, kierował grą. Korzystnie zaprezentował się Maciej Bielski, który przeprowadzał groźne akcje prawą stroną. O Jaworskim już wspomniałem, natomiast Jaskólski i Kasprzycki grali po 20 minut i trudno ich oceniać. Z zawodników "starych" bardzo dobrze grał Marcin Wojciechowski. Wokół boiska biegali, lecz w meczu nie wystąpili Piotr Bury, Radosław Grelewicz i Rafał Naskręt.

źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.