Śląsk stoi bramkami obcokrajowców

Śląsk stoi bramkami obcokrajowców

fot.:

Choć Jacek Magiera nie boi się stawiać na młodych Polaków, za ofensywę Śląska odpowiadają zawodnicy z zagranicznymi paszportami. W niedzielę na Stadionie Wrocław jego rywalem będzie zespół podążający zupełnie inną drogą.



 

W pierwszych ośmiu ligowych meczach Śląsk cieszył się z zaledwie dwóch bramek zdobytych przez Polaków, pod tym względem w ekstraklasie gorsza jest tylko Cracovia (jedno trafienie), jednak w składzie Pasów samo znalezienie naszego rodaka jest przecież nie lada wyzwaniem. Autora pierwszej polskiej ligowej bramki w tym sezonie dla Śląska nie ma już nawet w klubie, bo Fabian Piasecki kilka dni po kapitalnym trafieniu w Gliwicach (1:1) został wypożyczony do Stali Mielec. W sierpniu w Lubinie (3:1) trafił jeszcze Mateusz Praszelik i na tym lista biało-czerwonych strzelców Śląska w bieżących rozgrywkach ekstraklasy się kończy.

Polskie gole siłą Nafciarzy

Co ciekawe, dokładnie odwrotnie wyglądają statystyki najbliższego rywala wrocławian, czyli Wisły Płock. 11 z 14 bramek dla drużyny prowadzonej przez Macieja Bartoszka w trwającym sezonie zdobyli nasi rodacy, co sprawia, że pod tym względem Nafciarze przed tą kolejką byli najlepsi w całej lidze. Dodatkowym atutem niedzielnego przeciwnika Śląska jest strzelecka smykałka Damiana Warchoła. 26-latek trafił do dawnej stolicy Polski tego lata z rezerw Legii Warszawa i przebojem wdarł się do ekstraklasy zdobywając w dotychczasowych spotkaniach cztery bramki. Po ośmiu kolejkach żaden inny zespół w naszej lidze nie miał w swojej kadrze bardziej skutecznego zawodnika z biało-czerwonym paszportem w kieszeni.

Dwa gole w trzech meczach

Po pierwszej w tym sezonie przerwie na kadrę efektywność pod bramką przeciwnika nie jest mocną stroną piłkarzy Śląska bez podziału na narodowości. Trzy wrześniowe mecze przyniosły wrocławianom zaledwie dwie zdobyte bramki (1:0 z Legią, 1:1 Radomiakiem oraz 0:1 z Bruk-Betem) i pomimo tego, że pozwalają utrzymać status ostatniej niepokonanej drużyny w lidze, nie uchroniły przed kolejną zawstydzającą wpadką w Pucharze Polski. Co innego Wisła Płock, która rozpędza się z każdym meczem trwającego sezonu, a sześć ostatnich spotkań w lidze i pucharze przyniosło jej łącznie 16 zdobytych bramek. Nafciarze na Stadion Wrocław przyjadą jako druga najlepsza ofensywa ligi przed 9. kolejką, a także po 184 minutach od utraty ostatniego gola w rywalizacji ze Śląskiem.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.