Śląsk szuka nowego bramkarza. Młodzież ustawiona w kolejce
fot.: Rafał Sawicki
Bezkonkurencyjnym numerem jeden w bramce Śląska jest Rafał Leszczyński, który w pełni wykorzystał drugą szansę, daną mu przez Jacka Magierę. Ciekawiej robi się za plecami 31-latka. Lista bramkarzy czekających na swoją szansę w pierwszym zespole jest długa, a wrocławianie mają w planach zakontraktować nowego bramkarza. Z kim mogą pożegnać się w niedalekiej przyszłości?
Przed startem rundy jesiennej ze Śląska odszedł Michał Szromnik, który poprzedni sezon rozpoczął jako podstawowy bramkarz WKS-u, a w trakcie sezonu został wygryziony ze składu przez Rafała Leszczyńskiego. To właśnie 31-latek miał zostać następcą byłego kapitana między słupkami, ale w podczas letniego okienka transferowego, klub wypożyczył do Wrocławia golkipera Rakowa Częstochowa, 20-letniego Kacpra Trelowskiego. To między tą dwójką miała rozstrzygnąć się rywalizacja, kto stanie w bramce w inauguracyjnym meczu z Koroną.
Wybór padł na Leszczyńskiego, ale pierwszych dwóch spotkań nie mógł zaliczyć do udanych. Jego mniejsze lub większe błędy przy straconych golach sprawiły, że wrocławianie musieli obejść się smakiem trzech punktów w Kielcach i u siebie w starciu z Zagłębiem Lubin. Przed wyjazdem do Mielca, trener Magiera podjął decyzję o roszadzie na pozycji bramkarza. Trelowski co prawda mecz ze Stalą rozpoczął od obronionej jedenastki, ale tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część meczu popełnił niewytłumaczalny błąd, gdzie źle się ustawił i odprowadził tylko piłkę wzrokiem, a ta wpadła do siatki. Do młodzieżowca można było mieć również pretensje przy kolejnych dwóch trafieniach gospodarzy, a głowa szkoleniowca WKS-u po przegranej wciąż była pełna problemów i kolejnych pytań. Jednym z nich było: Kto zagra między słupkami przeciwko Lechowi Poznań?
LESZCZYŃSKI ZAMUROWAŁ BRAMKĘ I SWOJĄ POZYCJĘ
Sztab Śląska na czele z Jackiem Magierą dał drugą szansę Rafałowi Leszczyńskiemu. Jak się później okazało, urodzony w Warszawie zawodnik wykorzystał ją w stu procentach, gdyż stał się najlepszym bramkarzem ligi. Po dziewiętnastu kolejkach ma najwięcej czystych kont na koncie (osiem, czyli dwa razy więcej niż w zeszłym sezonie) i najwyższy procent obronionych strzałów w ekstraklasie. Bez jego interwencji, wrocławianie na pewno nie zajmowaliby pierwszego miejsca w tabeli.
- Jeśli popatrzymy na moją przygodę, to wiadomo, że w ekstraklasie nie mam za dużo tych spotkań. Teoretycznie czy statystycznie to jest mój najlepszy moment w karierze
- powiedział golkiper na konferencji prasowej przed spotkaniem z Rakowem Częstochowa.
Wyśmienita jesień w wykonaniu 31-latka sprawiła, że klub zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Leszczyńskim do czerwca 2027 roku.
TRELOWSKI NA WYLOCIE?
Jak już zostało wyżej wspomniane, drugim bramkarzem WKS-u jest Kacper Trelowski. Młodzieżowiec wystąpił dotąd w zaledwie dwóch spotkaniach (po jednym ligowym i pucharowym), a ponadto miał okazję zagrać trzy razy w rezerwach, gdzie dwukrotnie zachował czyste konto.
Tak mała liczba meczów w pierwszym zespole wynika oczywiście z rewelacyjnej postawy Rafała Leszczyńskiego, ale można odnieść wrażenie, że sam zawodnik nie wysłał również jasnego sygnału w kierunku trenerów po spotkaniu w Mielcu, czy sparingach w trakcie sezonu. Stąd też pomysł, by skrócić wypożyczenie Trelowskiego z Rakowa.
- Kacper Trelowski przyszedł do nas zaniedbany z Rakowa Częstochowa. To jeszcze młody chłopak, odbudowujemy go, ale też zastanawiamy się nad skróceniem wypożyczenia. Musimy porozmawiać z otoczeniem piłkarza. Jeśli będzie chciał pozostać drugim bramkarzem w Śląsku, będziemy wtedy negocjować
- powiedział dyrektor sportowy Śląska, David Balda podczas czwartkowego pokoju na Twitterze (X) pod nazwą #ŚląskoweGadanie.
Rozmowy z częstochowianami, menedżerem zawodnika i samym bramkarzem mają rozpocząć się po nowym roku, a Śląsk nie zamierza próżnować i już rozgląda się za nowym piłkarzem do rywalizacji z Leszczyńskim. Wrocławski klub nie ma wymagań wiekowych w tym zakresie, a ewentualnemu chętnemu jest w stanie zaproponować dwu/trzyletni kontrakt.
- Jeśli chodzi o pozyskanie nowego bramkarza, nie mamy wymaganego wieku. Może to być starszy golkiper, żebyśmy zagwarantowali jakość na dwa, trzy lata. Rafał Leszczyński przedłużył umowę do czerwca 2027 roku i jesteśmy w stanie zaproponować drugiemu golkiperowi podobny kontrakt jeśli chodzi o jego długość. Możemy stworzyć pewien duet doświadczonych bramkarzy, mając wtedy pewność między słupkami w każdym momencie
- zadeklarował Balda.
MŁODZIEŻ CZEKA W KOLEJCE
Omawiając temat bramkarzy, nie można zapomnieć o tych, którzy czekają na swoją szansę, grając obecnie w trzecioligowych rezerwach WKS-u. Pierwszym z nich jest Bartosz Głogowski. Chłopak z rocznika 2005 wystąpił w dziewięciu spotkaniach Śląska II Wrocław i trzykrotnie zachował czyste konto. Pod nieobecność Trelowskiego w listopadowym starciu z Łódzkim Klubem Sportowym, wskoczył po raz pierwszy do kadry meczowej pierwszego zespołu. Podczas przedsezonowych przygotowań zagrał w dwóch sparingach, a w lipcu przedłużył umowę z klubem do czerwca 2025 roku (z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy).
- Począwszy od obszaru mentalnego Bartka cechuje odwaga i pewność siebie, niekiedy granicząca z odrobiną arogancji, ale jest to niezbędne w zawodowym sporcie. Jest plastyczny, co oznacza, iż w dość szybkim tempie przyswaja informacje i bodźce z zewnątrz. Jest także bardzo szybki na nogach i eksplozywny w bramce oraz dobrze wyszkolony technicznie w aspekcie gry nogami
- chwali młodego gracza Maciej Sikorski, trener bramkarzy Śląska.
Latem Śląsk na Oporowską ściągnął 23-letniego Mateusza Górskiego. To bramkarz, który w 2016 roku zamienił FC Wrocław Academy na Ajax Amsterdam. Cztery lata temu wrócił do Polski, a pod koniec lipca podpisał z Trójkolorowymi roczny kontrakt. W drugiej drużynie Wojskowych wystąpił pięć razy i w dwóch meczach nie puścił żadnego gola.
- Potrzebujemy odpowiedniej liczby jakościowych bramkarzy, by wzmocnić rywalizację na treningach. Mateusz ma za sobą kilka lat w akademii Ajaxu, pograł też na seniorskim poziomie w Polsce. Oczywiście na początku pewnie częściej będziemy go widzieć w meczach rezerw WKS-u, ale liczymy, że praca z trenerem Sikorskim jeszcze go rozwinie i pozwoli wejść na wyższy poziom
- podkreślił David Balda po zakontraktowaniu zawodnika.
Pomimo bardzo młodego wieku (16 lat), dwa mecze w rezerwach rozegrał w tym sezonie jeszcze Hubert Śliczniak. Golkiper z rocznika 2007 bronił dotąd jedynie w Centralnej Lidze Juniorów (osiem razy w zespole U-19), a w październiku zaliczył nawet nieoficjalny debiut w pierwszej drużynie Śląska w sparingu z GKS-em Jastrzębie. Dwa lata temu podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem. Co prawda umowa kończy się po trwającym właśnie sezonie, ale wszystko na to wskazuje, że zostanie przedłużona i przy Oporowskiej wciąż będziemy mogli podziwiać rozwój utalentowanego golkipera.
We wczorajszym sparingu @SlaskWroclawPl z GKS-em Jastrzębie w pierwszym zespole zadebiutowało dwóch 16-letnich piłkarzy - Michał Wróblewski i Hubert Śliczniak
— Akademia Śląska Wrocław (@AkademiaSlaska) October 12, 2023
Śląsk wygrał 5:1, a panowie wypadli całkiem nieźle Gratulujemy i teraz życzymy debiutu w rozgrywkach ligowych pic.twitter.com/I0kNWtpl1q
POWRÓT MIELCARZA Z WYPOŻYCZENIA
Śląsk z czterema/pięcioma bramkarzami w lipcu? Nie można tego wykluczyć, a to wszystko za sprawą powrotu z wypożyczenia Oskara Mielcarza. Młodzieżowiec mając niewielkie szanse na grę w pierwszym zespole, obecny sezon spędza w drugoligowej Wiśle Puławy, dla której jesienią rozegrał piętnaście spotkań i przez większość rundy był podstawowym golkiperem biało-niebieskich. Dopiero w ostatnich czterech meczach uległo to zmianie, bowiem oglądał je z poziomu ławki rezerwowych.
- Teraz mamy trochę gorszy moment, ale takie doświadczenie jest mi również bardzo potrzebne. Cenię sobie możliwość regularnej gry na poziomie centralnym, co przybliża mnie do zagrania meczu w wyższej lidze w niedalekiej przyszłości
Przypomnijmy, że w maju Śląsk przedłużył umowę z Mielcarzem do czerwca 2026 roku, co wiązało się z obecnością młodego zawodnika w strategii klubu na najbliższe lata. Dlatego bacznie będziemy się przyglądać poczynaniom i dalszym losom wszystkich bramkarzy, którzy latem będą do dyspozycji pierwszego trenera Wojskowych.
