Śląsk w tym sezonie został już ukarany przez UEFA

Śląsk w tym sezonie został już ukarany przez UEFA

fot.:

Spodziewana surowa kara za przerwanie meczu 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy z Hapoelem Beer Szewa nie będzie pierwszą tegoroczną sankcją nałożoną na wrocławski klub przez UEFA. Jak się okazuje, Śląsk musiał sięgnąć do kieszeni już po wyjazdowym starciu w Armenii.



 

Śląsk Wrocław został ukarany 5 tysiącami euro grzywny za… „wtargnięcie na boisko”, jak incydent z meczu przeciwko Araratowi Erywań w komunikacie na swojej stronie internetowej oficjalnie opisała UEFA. O sankcji pomimo upływu już blisko trzech tygodni nie informowały polskie media, a duże zaskoczenie wzbudza sam fakt wymierzenia kary po spotkaniu, którego przebieg nie został przecież w żaden sposób zakłócony. Doping grupy kibiców z Wrocławia mogliście śledzić na żywo w trakcie naszej transmisji ze stadionu w Giumri, okazuje się jednak, że zdecydowana decyzja europejskiej federacji ma związek z bardzo prozaicznym wydarzeniem.

Kary dla jednych i drugich

Jak potwierdziliśmy w klubie, Śląsk faktycznie został ukarany, a przyczyną nałożenia grzywny jest… omyłkowe wejście jednego z kibiców w niedozwoloną strefę w okolicach ławek rezerwowych. Nie było mowy o żadnym wtargnięciu, a jedynie o nieporozumieniu, do którego przyczyniła się też bierna postawa ochroniarzy, którzy nie potrafili zapobiec niezamierzonej pomyłce. Jeszcze większą karę otrzymał organizujący mecz Ararat, z uwagi na zielono-biało-czerwone barwy zdarzenie zostało jednak ujęte przez delegata UEFA również w kontekście Śląska Wrocław. 5 tysięcy euro kary za taki incydent to nie byle jakie pieniądze, a co gorsza klub z Oporowskiej od decyzji europejskiej federacji nie może się odwołać. Jak poinformowała w swoim komunikacie UEFA, Śląsk na zapłatę ma 90 dni.

Zamknięty stadion?

Kara za kuriozalne wydarzenie z Giumri to jednak dopiero przedsmak tego, co może czekać Śląsk po ubiegłotygodniowym meczu z Hapoelem Beer Szewa (2:1). Przypomnijmy, że mecz z czwartą drużyną ligi izraelskiej został przerwany tuż po pierwszym gwizdku na 19 minut z powodu odpalenia środków pirotechnicznych i zadymienia Stadionu Wrocław. Decyzje dyscyplinarne UEFA w tym sezonie zawsze były komunikowane w środę, a zielono-biało-czerwonym poza dotkliwą sankcją finansową realnie grozi również całkowite zamknięcie trybun na kolejny domowy mecz w europejskich pucharach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.