Śląsk wiosną na piątkę
Fala krytyki co do stylu gry wrocławskiego zespołu jest uzasadniona, bo spotkania ligowe w wykonaniu piłkarzy Śląska nie są wielkim widowiskami, jednak analizując poczynania pozostałych drużyn nie można zarzucić podopiecznym trenera Jana Żurka słabego startu w rundzie wiosennej. Biorąc pod uwagę jedynie rundę rewanżową, Śląsk znalazłby się na 5. pozycji! Nasz zespół wspaniale spisuje się na własnym boisku, na którym zdobył wiosną komplet punktów (w tym 3 oczka walkowerem za mecz z Zawiszą S.A.). Wrocławianie zaczęli wreszcie po prawie dziewięciu miesiącach zdobywać znów punkty na wyjazdach, choć to tylko remisy, to konto punktowe Śląska stale się powiększa. Największe problemy WKS ma w ataku – zdobywa średnio 0,88 bramki na mecz. Na szczęście na miarę oczekiwań zaczęła grać defensywa, która miała być najsilniejszą formacją Śląska w tym sezonie. Tracimy mało goli – średnio 0,63 bramki na mecz, a Radosław Janukiewicz nie dał się pokonać już od 381 minut. Wyniki naszej drużyny nie powalają na kolana, ale w tej rundzie rozgrywki II ligi zaskakują swoimi rezultatami – każdy może wygrać z każdym. Szczególnie słabo spisuje się Ruch Chorzów, który w siedmiu meczach zdobył ledwie osiem punktów, ale nadal pozostaje liderem. Jak na razie wiosną najlepiej gra zespół Polonii Warszawa, który swoje konto wzbogacił już o 21 oczek, wygrywając siedem z ośmiu pojedynków. 