Śląsk zagra z Górnikiem zgodnie z planem?
fot.: Mateusz Porzucek
Nowy sobotni rywal zespołu Vitezslava Lavicki również zmaga się z problemami wywołanymi koronawirusem. Zabrzanie nie chcą jednak odwołania meczu.
Górnik Zabrze o kilku pozytywnych wynikach testów na obecność SARS-Cov-2 poinformował dzisiaj rano. Z naszych informacji wynika, że zakażenie potwierdzono co najmniej u trzech członków drużyny – dwóch piłkarzy podstawowego składu oraz pracownika klubu, który miał kontakt z pierwszym zespołem.
"Osoby z dodatnim wynikiem czują się dobrze i zostały odizolowane od reszty drużyny. Obecnie pozostają w domu, gdzie przechodzą kwarantannę. Niezwłocznie po otrzymaniu wyników, klub wdrożył wszystkie niezbędne procedury"
- poinformował na swojej oficjalnej stronie Górnik.
Do klubu nie trafiły jeszcze wszystkie wyniki przeprowadzanych w ostatnich dniach badań. O sytuacji poinformowane zostały już Zespół Medyczny PZPN i sanepid, od których stanowiska zależy, czy mecz zaplanowany na sobotę o 20:00, będzie mógł zostać rozegrany. Jak się dowiedzieliśmy, Górnik na razie nie zamierza składać wniosku o jego przełożenie. Decyzja czasami podejmowana jest jednak nawet bez tego – najświeższy przykład to poniedziałkowa zmiana terminu meczu Lechia – Śląsk.
To pierwsze od początku pandemii przypadki koronawirusa potwierdzone w Górniku. Wrocławianie w najgorszej sytuacji byli w połowie września, pomimo zdziesiątkowania składu nie wnioskowali jednak o przełożenie meczu w Szczecinie i przegrali z Pogonią 0:1.