#Śląskowy Twitter - najnudniejszy mecz sezonu

#Śląskowy Twitter - najnudniejszy mecz sezonu

fot.:

Poniedziałkowy mecz z Legią miał wiele kontekstów historycznych, tudzież sentymentalnych. Ostatecznie okazało się, że były klub Jacka Magiery pozbawił go pracy w obecnym miejscu... “Atrakcyjność” przegranego spotkania ze stołeczną ekipą sprawiła, że w sieci zaczęły powstawać prawdziwe cuda. Jak komentowaliście boiskowe (i nie tylko) wydarzenia na Twitterze? 



 

Zaczęło się niepozornie, jak zawsze, od serca wypełnionego nadziejami na pierwszy od 2011r. komplet punktów wywieziony z Łazienkowskiej. Chociaż ostatnie wyniki wrocławskiego klubu nie zachęcały, to kibice po cichu liczyli na jakąś wyrwę w wadliwym ekstraklasowym systemie. Wczoraj był dzień kobiet, jutro nadchodzi dzień mężczyzn - czego chce każdy z nas przed meczem z Radomiakiem? Niech każdy odpowie szczerze, tylko bez oszukiwania... 

Przechodzimy do konkretów, a mianowicie do faktu, że Śląsk w tym meczu nie zrobił nic, co pokazałaoby, że zawodnikom zależy na odmianie wyniku. Stosując analogię zwierzęcą - Lech, Raków i Pogoń to w tym momencie wściekle ujadające pitbulle, natomiast Śląsk i reszta zespołów to zmęczone życiem wyżły. Gdyby ktoś chciał pogłaskać takiego pieska, ten nawet by tego nie zarejestrował. Być może pomoże nowy opiekun, który tchnie życie w pozbawione wigoru stworzenie? 

Jak bardzo muszą być zdeterminowani ludzie, którzy w poniedziałek zasiedli przed telewizorami, ba, pojechali do Warszawy, by obejrzeć tę pantomimę? Zważając, że Warszawskie Centrum Pantomimy jest oddalone od obiektu przy Łazienkowskiej zaledwie o 6 kilometrów, mogliśmy obejrzeć 2 w 1. I to w cenie jednego biletu! Pomysłów na zagospodarowanie tego czasu było dużo. Nie róbcie tylko jednego – dosłownej konsumpcji “Nad Niemnem”. Może okazać się, że nagle nikt nie będzie chciał z Wami rozmawiać, bo nim skończycie zdanie, okaże się, że nikt Was nie słucha. To może lepiej ten mecz? 

Przygotujcie także listę miejsc, w których można doświadczyć większego ładunku rozrywki niż na stadionie Legii w poniedziałek. Ja już takie znalazłem - ZOO Wrocław (materiał niesponsorowany) oferuje oglądanie największych gryzoni na świecie, jakimi są kapibary. Nie gwarantujemy, że będą zażywać akurat kąpieli, ale samo podpatrywanie ich zachowań wydaje się ciekawszym zajęciem od “podziwiania” kolejnego strzału, po którym piłka ląduje w hot-dogu któregoś z kibiców na 10. piętrze stadionu. 

Jednocześnie mecz ten był prawdziwą zagwozdką dla ludzi określających się mianem bukmacherskich ekspertów. Tęgie głowy zastanawiały się, na co tym razem postawić, ale my już po pierwszej połowie widzieliśmy, że typ może być tylko jeden. Czy jest możliwa porażka obu zespołów albo chociaż walkower z powodów pozasportowych – LV Bet, co Wy na to? 

Jest jednak taki grajek, który gdyby jakimś cudem uległ sklonowaniu, mógłby stworzyć z miejsca mistrzowską drużynę. Nieco niesforny Josue w ostatnim czasie pokazuje poniektórym, jak powinno kopać się świński pęcherz, żeby poszybował, tam, gdzie się chce. Kilka poprzednich meczów pokazuje, że bez niepokornego Porugalczyka Legia miałby większe kłopoty niż teraz. Czy w takim przypadku w tabeli liczy się dorobek całego zespołu? 

Nie zabrakło także symboli odnoszących się do obecnej sytuacji geopolitycznej na świecie. Dla niektórych konieczne jest odcięcie się od radzieckich pozostałości w stolicy Polski. Idąc takim tokiem myślenia, wyburzmy może wszystkie budynki wybudowane przed 1989r. Jak zrywać z przeszłością, to na całego... 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.