#Śląskowy Twitter – nowy trener, ten sam Śląsk
fot.: Krzysztof Banasik
Słynnego efektu nowej miotły w stolicy Dolnego Śląska nie było nam dane doświadczyć. Pewne rzeczy się jednak nie zmieniły - mało atrakcyjny dla oka futbol i brak podejmowania ryzyka. Wrocławianie grają przewidywalnie i tak też punktują (a raczej nie punktują). Piłkarze po meczu klasycznie pożegnani zostali przez kibiców falą gwizdów, ale tym razem nie interweniował kapitan. Może publikował coś akurat na Twitterze?
Słynnego efektu nowej miotły w stolicy Dolnego Śląska nie było nam dane doświadczyć. Pewne rzeczy się jednak nie zmieniły - mało atrakcyjny dla oka futbol i brak podejmowania ryzyka. Wrocławianie grają przewidywalnie i tak też punktują (a raczej nie punktują). Piłkarze po meczu klasycznie pożegnani zostali przez kibiców falą gwizdów, ale tym razem nie interweniował kapitan. Może publikował coś akurat na Twitterze?
No to mamy we Wrocławiu "efekt nowej miotły". Kabaret trwa w najlepsze, ale zaraz przyjdzie pan kapitan i będzie nas "wyjaśniał" na Twitterze. Nie da się tego oglądać, jak nie będzie drastycznej zmiany po przerwie, to chyba pierwszy raz nie dotrwam tu do końcowego gwizdka #ŚLĄRAD
— Piotr Janas (@Piotr_Janas) March 13, 2022
Wiele obiecywaliśmy sobie po transferach w zimowym okienku i możemy być połowicznie zadowoleni. Patrick Olsen stał się ważnym ogniwem Śląska, ale jego śladami nie poszedł Dennis Jastrzembski. Grający niedawno w Niemczech skrzydłowy dobry miał tylko debiut, a po tym dostosował się do poziomu ekstraklasy. Oby ta przeciętność nie spodobała mu się na tyle, że zostanie wciągnięty w nią na zawsze.
Jastrzemsbki zekstraklasiał szybciej, niż się spodziewałem. Póki co - piłkarz bez atutów. #ŚLĄRAD
— Filip Macuda (@f_macuda) March 13, 2022
Tego jeszcze na stadionach nie grali. Pad podłączony do laptopa z widokiem na boisko. Teraz już wszystko wiadomo, kto zawalił karnego. To wcale nie Petr Schwarz, ale czuwający nad wszystkim operator kontrolera. Jakby tylko dało się te tempo gry przyspieszyć kierowniku, tak o 1,5 tempa chociaż.
#ŚLĄRAD pic.twitter.com/ekxgE8zrEe
— Jakub Zacharjasz (@JZacharjasz) March 13, 2022
Już pogoda tego niedzielnego popołudnia okazała się dostatecznym wyznacznikiem gry zawodnikiem obu zespołów. Jeśli podana poniżej kompilacja wydarzeń stoi obok siebie, to nie ma co przychodzić na stadion. Ciekawe czemu w innych miejsc na mapie Polski jest zupełnie odwrotnie? Ach, te wyniki...
Antyfrekwencja, słońce i ciepło... oj pachnie nudnym 0:0 #śląrad
— Andrzej (@Andrzeej17) March 13, 2022
Czas na trochę merytoryki, bowiem wrocławianom przytrafiła się przykra rzecz w postaci nietrafionej jedenastki. Największe problemy w tym aspekcie ma oczywiście Warta Poznań, prowadzona wcześniej przez Piotra Tworka. Ta statystyka jest bardzo bolesna, ale Schwarz zachował się, jakby przywdziewał trykot poznańskiego klubu i dopasował się do niej idealnie. Dźwięk obitego słupka odbija się w naszych uszach aż do teraz.
Drużyny Piotra Tworka nie wykorzystały 5 z 6 rzutów karnych w @_Ekstraklasa_:@WartaPoznan
— Wojtek Bajak (@WoBaj) March 13, 2022
Trałka #WARWIS
Kupczak #LEGWAR
Kupczak #WARRCZ
Kuzimski #WARRCZ
Kupczak #WARZAG @SlaskWroclawPl
Schwarz #ŚLĄRAD
Na koniec piękna akcja w geście solidarności z sytuacją na Ukrainie. Takiego czegoś na polskim stadionie jeszcze nie mieliśmy okazji oglądać, ale historia jest tego warta. Ci młodzi zawodnicy nie mogą powrócić do swojej ojczyzny, ale na zawsze zapamiętają dzień, w którym mogli wyjść na murawę stadionu we Wrocławiu. Być może ktoś z nich podąży śladami zawodników, którzy w niedzielę walczyli na boisku?
Wyjątkowe sceny przed #ŚLĄRAD z udziałem młodych piłkarzy z Kijowa, którzy po rozegraniu turnieju Winter Cup we Wrocławiu, nie mogli wrócić do swojego kraju #SolidarnizUkrainą
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) March 14, 2022
Dziękujemy za włączenie się w akcję, @1910radomiak pic.twitter.com/SX47YQz8kx