#ŚląskowyTwitter – nowa energia

#ŚląskowyTwitter – nowa energia

fot.:

Po pierwszym domowym zwycięstwie Śląska w mediach społecznościowych zawrzało do pozytywnych fluidów, które wylewały się z postów na Twitterze.



 

Skrót meczu z Pogonią w alternatywnej rzeczywistości może być tylko jeden. Śląsk niczym wytrawny golfista, który ustrzelił zmierzającą na szczyt ekstraklasy Pogoń. Teraz tylko jawi się pytanie, czy było to tylko jednorazowe zagranie, które przypadkowo nie znalazło drogi do dołka…

W grze wrocławian zaczyna grać w końcu środek pola, kierowany przez mentalnego lidera WKS-u, czyli Patricka Olsena. Duńczyk stał się jedną z kluczowych postaci wrocławskiego klubu, a do tego daje wiele zespołowi w sferze psychicznej, chociażby prostymi gestami w postaci podrywania trybun do większego dopingu.

Niedzielny mecz był przy tym dniem końca wszelkich serii, dla jednych pozytywnych, a dla innych negatywnych. Bo tam, gdzie potyka się Pogoń, Śląsk wstaje z kolan.

Podsumowań nie będzie końca, a dobrze w końcu widzieć w nich pozytywne aspekty gry Śląska. Przy tym rysuje się nawiązanie do Przemysława Płachety, niegdyś szalejącego na skrzydle. Do tego widoczne zapełnione trybuny stadionu. Czego chcieć więcej?

Jens Gustafsson albo nie pojął zasad gry w UNO, albo nie lubi szybko pozbywać się kart. Jego zespół ma bowiem wieczne kłopoty z dobrą dyspozycją w dwóch połowach spotkań. Szwedzki szkoleniowiec po prostu lubi mieć na ręku dużo kart, a to przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. A można było przełożyć mecz…

Nie mogliśmy się doczekać takich widoków z wrocławskiej szatni, tym bardziej, jeśli celebrę prowadzi strzelec zwycięskiej bramki. Niech w tym sezonie Twierdza Wrocław nie pozostanie twierdzą tylko z nazwy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.