Śledztwa w sprawie pieniędzy dla Śląska
Dwie prokuratory prowadzą śledztwa w sprawie pożyczek dla Śląska Wrocław. Pierwsze dotyczy 4 mln zł, które klubowi przekazały miejskie wodociągi. WKS nie spłacił jeszcze tej pożyczki. Sąd na wniosek "Gazety Wyborczej" nakazał ujawnienie umowy zawartej pomiędzy klubem a MPWiK. Wodociągi zaskarżyły tę decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Z kolei prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu prowadzi śledztwo na skutek doniesienia złożonego przez dwóch radnych osiedla z Zalesia. Jak czytamy w "GW": "kwestionują nie tylko pożyczkę z MPWiK, ale także te, których klubowi udzieliły kolejno: spółka "Spartan" (chodzi o 7 mln. zł przekazanych w 2011 r.) oraz samo miasto (12 mln zł z 2012 r.). " Jednocześnie zarzucają Rafałowi Dutkiewiczowi, że to z jego polecenia udzielono wspomnianych pożyczek. Radni argumentują, że ani Wrocław ani miejskie spółki nie mają w swoich statuach zawartej możliwości udzielania pożyczek.
- Jesteśmy radnymi osiedlowymi, nie możemy biernie przyglądać się, jak łamane jest prawo, a pieniądze publiczne są roztrwaniane - tłumaczy Krzysztof Wysoczański.
źródło: wroclaw.gazeta.pl
