Sobota: Drużyna była kolektywem

Sobota: Drużyna była kolektywem

fot.:

Rozegrał swój pierwszy mecz we Wrocławiu po ponad siedmiu latach. Czas robi swoje i Waldemar Sobota to teraz zupełnie inny zawodnik, grający nie na skrzydle, a w środku pola. Swój powrót okrasił asystą przy golu Piotra Celebana. Co miał do powiedzenia po meczu?



 

Czy spodziewaliście się przed spotkaniem, że tak ułoży się gra?

Wiedzieliśmy już przed meczem, że nie będzie to łatwe spotkanie, ponieważ Piast ostatnio osiągał bardzo dobre rezultaty i znajdował się w czołówce. Byliśmy przygotowani na trudną grę. Wydaję mi się, że cała drużyna dołożyła się do tego zwycięstwa, ponieważ była jednym, sprawnie działającym kolektywem.   

Czy czujecie, że komunikacja między wami się polepsza?

No tak, poznajemy się mimo wszystko. Na treningu ćwiczyliśmy pewne elementy, które dzisiaj chcieliśmy zastosować. Naszym podstawowym założeniem przed meczem było to, żeby rozegrać spotkanie bez straty bramki i udało się to zrealizować. Wygrywamy 2:0 po dobrej grze.                              W pierwszej połowie dopuściliśmy się kilku błędów, z których wynikły dwie groźne sytuacje dla przeciwników. Dobrą postawą wykazali się Matus Putnocky i Mariusz Pawelec, którzy niejednokrotnie ratowali zespół przed utratą bramki.

Miałeś udział przy drugiej bramce, jak ją oceniasz?

Zgadza się, fajna akcja, wydaję mi się, że najważniejsze było to, że zarówno  na początku pierwszej jak i drugiej połowy, szybko i zdecydowanie zaatakowaliśmy, czego efektem były dwa gole dla naszego zespołu. Początkowe fazy obydwu połów, naprawdę dobrze wyszły i myślę, że to też było decydujące.

Początek sezonu nie wyglądał jednak zbyt dobrze, chyba się z tym zgodzisz?

No tak, nie ukrywam, że mieliśmy pewne problemy na początku sezonu, które wynikały z różnych sytuacji. Dlatego dzisiaj chcieliśmy dać odpowiedź i zapewnić, że następny tydzień będzie spokojniejszy. Mamy teraz tydzień, żeby odpowiednio przygotować się do następnego spotkania, wyjazdowego w Krakowie. Podszlifujemy pewne elementy gry, które w dzisiejszym meczu nie funkcjonowały tak jak należy. I wierzę głęboko w to, że następne spotkanie zagramy na dobrym poziomie.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.