Sobota: Najwyższa forma ma przyjść na ligę
Obawialiśmy się, że Polacy w Śląsku bramek już strzelać nie będą...Waldemar Sobota: Myślę, że są to niepotrzebne obawy. Zawodnicy z zagranicy mogą tylko podnieść nasz poziom, ale Polacy na pewno będą również strzelać bramki dla Śląska. Dzisiaj zresztą to udowodniliśmy. Wszystko jest na dobrej drodze.
Widać było u Ciebie dzisiaj duży głód piłki. Wyczekiwałeś tego pierwszego sparingu?
Na pewno tak. Był to mój pierwszy sparing w tym roku. W Kluczborku chciałem się zaprezentować przed własną publicznością, bo grałem tam przez trzy lata w klubie. Trener podjął inną decyzję i ją szanuję. Udało mi się dzisiaj strzelić bramkę. Myślę, że mój występ nie był najgorszy. Postaramy się aby na Cyprze prezentować się coraz lepiej. Rozegraliśmy kilka ciekawych akcji. Graliśmy kombinacyjnie. Małą ilością podań przedostawaliśmy się pod bramkę przeciwnika. Najwyższą formę mamy jednak osiągnąć na pierwszy mecz ligowy.
Granie na tej zmrożonej murawie zapewne nie należy do najprzyjemniejszych...
Śmialiśmy się z kolegami w szatni, że to na szczęście ostatnie nasze spotkanie na sztucznej murawie. Cieszymy się, że na Cyprze będziemy grać w lepszych warunkach.
Jak się czujesz po pierwszym obozie przygotowawczym?
Czuję się naprawdę dobrze. Do Spały jedziemy po to aby przygotować się fizycznie. Nie mieliśmy jednak tylko zajęć na hali. Popołudniami wychodziliśmy na boisko i mieliśmy zajęcia z piłką. Ta forma teraz nie powinna być jednak jeszcze najwyższa.
Dzisiaj grałeś z jednym z nowych kolegów. Jakbyś ocenił jego oraz Mraza - będą wzmocnieniami?
Mogę więcej powiedzieć o Daliborze bo grałem dzisiaj z nim w sparingu. Jestem przekonany o tym, że będzie wzmocnieniem. Na dodatek strzelił dzisiaj bramkę. Będzie na pewno pożyteczny. Trudno mi wiele powiedzieć o Mrazie bo nie grałem z nim w żadnym sparingu. Zauważyłem jednak, że w Kluczborku choć grał jako boczny obrońca, pokazał, że ma "ciągi" na bramkę.
