Socha: Nie wyglądało to najgorzej
Mistrzostwa macie na wyciągnięcie ręki.Oczywiście wiemy, że wyniki innych meczów są dla nas korzystne. Najważniejsze, że my dzisiaj wygraliśmy, bo ostatnio więcej patrzyliśmy na swoich przeciwników niż naszą grę. Najważniejsze, że o zdobyciu mistrzostwa możemy zadecydować teraz sami.
Zaskoczyło pana, że trener wystawił pana w pomocy?
Już grałem za trenera Lenczyka na tej pozycji i widocznie szkoleniowiec uznał, że taką taktyką trzeba dzisiaj zagrać i nie wyglądało to najgorzej.
Kiedy wygrywaliście 2:1 pewnie przypominały wam się koszmary z przeszłości, kiedy traciliście zwycięstwo w końcówce?
No tak, ale z Zagłębiem wygraliśmy, więc dzisiaj myśleliśmy pozytywnie, że skoro udało się ostatnio, to teraz też zwyciężymy. Sebastian Mila z Przemkiem Kaźmierczakiem rozegrali dzisiaj tak stały fragment gry, że bramka zdobyta po tej akcji śmiało może kandydować co najmniej do gola kolejki. Szacunek dla nich.
Słyszałeś komunikaty spikera, który podawał wyniki innych meczów?
Było dzisiaj naprawdę ciężko i skupialiśmy się przede wszystkim na grze. Wygraliśmy, teraz myślimy o Wiśle. Dwa lata temu wiślacy po meczu z nami świętowali przy Reymonta mistrzostwo, mam nadzieję, że teraz to tymi będziemy świętować. Układ w tabeli jest taki, że musimy tylko wygrać i mamy mistrzostwo.
