Socha: W Polsce Rapid walczyłby o mistrzostwo kraju

Prezentujemy zapis pomeczowej rozmowy z Tadeuszem Sochą.


 

Do straty pierwszej bramki graliście jak równy z równym, po stracie bramki spuściliście jednak głowy.
Dostaliśmy bramkę na 1-1 w dość niespodziewany sposób, wyszedł zawodnikowi z Bukaresztu bardzo ładny strzał, później ta druga bramka, założenia były takie, aby zagrać na zero z tyłu, troszkę nam to pokrzyżowało plany, w drugiej połowie chcieliśmy wyrównać, musieliśmy się coraz bardziej odkrywać, wynikiem tego była trzecia bramka. Pojedziemy do Rumunii powalczyć bo nic innego nam nie zostało i oby się udało wygrać.

W jakich nastrojach jedziecie do Warszawy? Legia również ma 90 minut w nogach i brak zwycięstwa u siebie w pucharach.
Będzie to ciężki mecz bo Legia w tym sezonie nieźle się prezentuje, w Warszawie zawsze się ciężko gra, ale my również pokazaliśmy w meczach pucharach, że potrafimy grać. Zawodnicy którzy wchodzą prezentują się dobrze i mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.

Z reguły grasz na prawej stronie, dzisiaj grałeś na lewej, jak ocenisz swój występ?
Ciężko mi powiedzieć, od tego jest trener, dziennikarze. Ja starałem się jak najlepiej potrafiłem, zobaczymy co będzie dalej, jeżeli trener uzna, że źle zagrałem to na pewno w następnym meczu nie wystąpię. Trudno mi coś więcej o mojej postawie powiedzieć.

Rapid to lepsza drużyna niż wasi rywale z polskiej ligi?
Myślę, że w Polsce Rapid walczyłby jak równy z równym z Wisłą o mistrzostwo kraju, więc przyznam, że dobrze się zmierzyć z taką drużyną.

Jakie były przyczyny porażki?
Przeciwnik postawił dużo większe wymagania, to już nie jest ten poziom co Dundee, mecz się na początku dobrze dla nas ułożył, ale straciliśmy dwie bramki już w pierwszej połowie. Można rozpracowywać rywala, ale kiedy oddaje taki strzał to naprawdę ciężko coś zrobić. Dwie bramki w pierwszej połowie stracone, w drugiej nie mieliśmy nic do stracenia, ale straciliśmy trzecią.

Spodziewaliście się tak ciężkiej przeprawy?
Na pewno tak, wiedzieliśmy, że to bardzo trudny rywal, mówiliśmy o tym od początku, może byli w Polsce niedoceniani, ale naprawdę dobrze grali w piłkę i dzisiaj też to udowodnili. Nie było łatwo grać przeciwko nim.

Zabiegali was?
Raczej nie, inaczej się gra gdy się prowadzi, wtedy sił nie brakuje i wszystko się inaczej w głowie układa, a przy dwóch straconych bramkach trochę powietrze uchodzi. Na drugą połowę się zmobilizowaliśmy maksymalnie, ale to było na Rapid wciąż za mało.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.