Socha: Zasłużyliśmy na remis
Porażka na inaugurację. Nieco rozczarowaliście kibiców.Tadeusz Socha: Na pewno rozczarowaliśmy ich wynikiem. Myślę, że spotkanie mogło być atrakcyjne. Wiadomo, że warto byłoby wygrać na inaugurację. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony. Ta pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Jagiellonia schodziła do szatni z dwubramkowym prowadzeniem. Ciężko było podnieść się z takiej sytuacji. W ogólnym rozrachunku stać nas jednak było na remis.
Trzy bramki stracone na własnym stadionie nie pozwalają wystawić dobrej oceny defensywie Śląska.
Na pewno tak. Obrońców się przede wszystkim rozlicza z tego, aby drużyna nie straciła bramki.
Czego Wam zabrakło do sukcesu?
Na pewno dwóch bramek. Sukcesem byłoby wygrać to spotkanie. To było do zrobienia, bo mieliśmy swoje sytuacje. Myślę, że zasłużyliśmy przynajmniej na remis. Jesteśmy drużyną, która ma lepsze i słabsze momenty. Po wygranej 4:0 byliśmy prawie typowani na mistrzów Polski. Mam nadzieję, że awansujemy do grupy Ligi Europejskiej.
Jak Ty się odnosisz do rywalizacji z Krzyśkiem Ostrowskim?
Nie ma typowego pierwszego prawego obrońcy. Trener nami szachuje i tak to obecnie wygląda.
Pełniłeś dzisiaj funkcję kapitana...
Te mecze kiedy wychodzę jako kapitan nie kończą się szczęśliwe. Najlepszy był występ w Gdańsku, kiedy zakończyłem swój występ w 20 minucie. Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie przełamanie.
