Solorz nie przejął akcji Mazura?
W ubiegłym tygodniu media obiegła informacja, że Zygmunt Solorz-Żak odkupił już pakiet akcji od Andrzeja Mazura i tym samym rozpoczął się proces przejęcia Śląska przez właściciela Polsatu. Były większościowy udziałowiec wrocławskiego klubu dementuje te deniesienia. - To nie pierwszy raz, że media podają coś, co nie jest zgodne z rzeczywistością. Sprawa jest w toku i nic nie jest jeszcze przesądzone. Wszystko rozstrzygnie się po 23 marca – tłumaczy Mazur. To właśnie tego dnia upływa termin konkursu na inwestora, mającego przejąć większościowy pakiet akcji, którego właścicielem jest obecnie miasto Wrocław (68%). - Jeżeli pan Solorz nie wygra konkursu, który ogłosiło miasto, to po co miałby odkupywać ode mnie akcje? Po co mu mniejszościowy udział w spółce? Przecież nie jest wykluczone, że nagle zjawi się ktoś jeszcze, kto będzie zainteresowany Śląskiem. Jeżeli natomiast wygra pan Solorz i zostanie większościowym udziałowcem, to sądzę, że wykupi także moje udziały – dodaje wrocławski biznesmen. To właśnie Solorz jest głównym i w zasadzie jedynym kandydatem do wygrania tego konkursu.
Anonimowy informator Gazety Wrocławskiej zaznacza jednak, że wbrew powszechnym informacjom, Śląsk po wejściu do klubu jednego z najbogatszych Polaków nie będzie posiadał od razu wielkiego budżetu. - To, co piszą media, że po przejęciu klubu przez pana Solorza Śląsk szybko będzie miał budżet sięgający 60, a nawet 70 milionów, jest mocno przesadzone. Pan Solorz to poważny biznesmen i na pewno lekką ręką nie wyrzuci takich pieniędzy. Budżet Śląska będzie rósł, ale sukcesywnie. W ciągu najbliższych trzech lat nie będzie wielkiego wzrostu. A już na pewno nie tak dużego. Wszystko jest zaplanowane i przemyślane – zapowiada. Na spory zastrzyk pieniędzy wrocławski klub może więc liczyć dopiero w 2012 roku.
źródło: Polska Gazeta Wrocławska
