Sotirović: Chcemy wygrać dwa ostatnie mecze

Zachęcamy do zapoznania się z pomeczowym komentarzem strzelca pierwszej bramki dla Śląska w dzisiejszym spotkaniu z Piastem.

W jakiej sytuacji jest Śląsk po remisie z Piastem?

Vuk Sotirović: Mamy mecz w Wodzisławiu, gdzie możemy wygrać. Potem gramy z Arką. Myślę, że zwyciężymy w tych spotkaniach i nie ma mowy o żadnym spadku.

Wasze ustawienie było niespodzianką. Z treningów w tygodniu wydawało się, że wyjdziecie z dwoma napastnikami.
To była zmyłka. Szkoda, że dzisiaj nie wygraliśmy, bo była okazja ku temu, ale trudno mamy punkt. Jeszcze mamy dwa spotkania, w których możemy zdobyć sześć punktów.


 

Wróciłeś do pierwszego składu i zdobyłeś swojego pierwszego gola wiosną.
Dostałem dzisiaj super podanie i nie mogłem nie strzelić tego gola. Tak samo we Wrocławiu udało mi się wykorzystać też takie okazje w meczu z Piastem. Fajnie się poczułem po strzeleniu tego gola. My napastnicy potrzebujemy podań, dzisiaj dostałem takie podanie i się udało, choć często jest grać samemu przeciwko dwóm stoperom.

Po drugiej bramce dla Piasta miałeś spięcie z Darkiem Sztylką. O co chodziło?
Nie miałem spięcia z Darkiem Sztylką, krzyczałem do całej obrony. Nie może się tak zdarzyć, że wychodzimy zdekoncentrowani na drugą połowę. Tracimy dwie bramki i nagle pali nam się grunt pod nogami. Trzeba było ryknąć, żebyśmy się przebudzili. To był taki impuls do walki.

Kto spadnie z ligi?
Nie wiem, kto spadnie, ale wiem, że nie będzie to Śląsk, bo na to nie zasłużyliśmy. Sami zapracowaliśmy sobie na tę sytuację, w której się teraz znaleźliśmy, i sami musimy to odkręcić. Nie koncentruję się na tym, kto spadnie. My chcemy po prostu wygrać dwa ostatnie mecze.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.