Sotirović się odwoła
Vuk Sotirović chce ratować swój portfel. Serb, ukarany niedawno karą w wysokości 7 tys. zł za pogróżki pod adresem sędziego, planuje odwołać się od decyzji Komisji Ligi.Meczu Śląska z Koroną Kielce Sotirović nie będzie wspominał najlepiej. Jego zespół tylko zremisował, a on sam wyleciał z boiska za brutalny faul na Jacku Markiewiczu. I gorący, bałkański temperament Sotirovicia dał o sobie znać.
Schodząc z boiska, Serb skopał walizkę ekipy telewizyjnej, a po meczu zwyzywał sędziego Marcina Borskiego.
- Sędzia ma szczęście, że nie mam jeszcze 35 lat i nie kończę kariery, bo bym mu zaj...ał - pieklił się Serb.
I dodawał: - Sędzia boczny będący bliżej akcji sugerował arbitrowi głównemu karę w postaci żółtej kartki. Ale przeważyło zdanie drugiego sędziego liniowego, który będąc daleko od akcji proponował czerwoną kartkę. Czy tak powinno być?
Komisja Ligi Ekstraklasy S.A. ukarała Sotirovicia karą w wysokości 7 tys.zł. Władze Śląska dołożyły do grzywny 2 tys.zł. Od kary nałożonej przez włodarzy Ekstraklasy Serb chce się odwołać. Uważa, że w sytuacjach znacznie gorszych liga karała winnych łagodniej i mniej dotkliwie, jeśli chodzi o finanse.
źródło: "Przegląd Sportowy"
