Spahić grał ze złamanymi żebrami?
Po końcowym gwizdku Marcina Borskiego w piątkowym meczu Śląska z Cracovią jako pierwszy z murawy zszedł Amir Spahić. Bośniak nie zatrzymał się nawet przy dziennikarzach i czmychnął do szatni. Okazało się, że powodem takiego zachowania defensora był uraz, jakiego nabawił się w końcówce meczu. Według naszych informacji zawodnik grał ze złamanymi dwoma żebrami! Informacji tej nie chciał potwierdzić doktor Wojciech Sznajder. – Amir do twardy zawodnik i po około 10 dniach może będzie już po wszystkim – stwierdził klubowy lekarz. Jeśli jednak rzeczywiście doszło do złamania, to przerwa w grze Spahicia może potrwać sporo dłużej.