Sparing: Śląsk - Gawin 2:0 (2:0)

Był to ostatni sparing Śląska przed inauguracją drugiej ligi. Wrocławianie pewnie wygrali, mogli nawet wyżej, jednak nie wynik jest najważniejszy. Gra nie wyglądała jeszcze, tak jak powinna, a mecze ligowe tuż tuż.


 

Skład, który desygnował do gry trener Tarasiewicz na pierwszą połowę powinien być zbliżony, do wyjściowej jedenastki na mecz z Kujawiakiem. Jeśli wykuruje się Wołczek, to powinien zająć miejsce na boku obrony. Pod znakiem zapytania stoi skład pary napastników. Wygląda na to, że dużą szansę gry ma młody Kamil Witkowski. Nie błysnął testowany Gielza, który ostatnio występował w Ruchu Radzionków i raczej nie zasili kadry WKSu.


Mecz dla wrocławian ułożył się znakomicie. Już w 1 minucie po dośrodkowaniu Budki ręką w polu karnym zagrał obrońca i sędzia wskazał na „wapno”. Rzut karny pewnie wykorzystał Rosiński i Śląsk objął prowadzenie. Kilka minut później wynik mógł podwyższyć Dudek, jednak jego strzał obronił Gruszka. W 24 minucie arbiter przyznał rzut karny Gawinowi, dostrzegając nieprzepisowe zagranie Witkowskiego. Kruszelnicki stanął przed szansą wyrównania, jednak Janukiewicz wyczuł jego intencje i sparował piłkę. W końcówce pierwszej połowy na techniczne uderzenie zza pola karnego zdecydował się Sztylka i bramkarz z Królewskiej woli musiał wyjmować piłkę z siatki.



Kilka minut po rozpoczęciu drugiej części gry świetny strzał z woleja oddał Ulatowski, ale futbolówka trafiła tylko w spojenie słupka z poprzeczka, próbował dobijać Gielza, ale przestrzelił. Ulatowski miał jeszcze jedną dogodna okazję do trafienia do siatki, ale jego kąśliwe uderzenie nie było skuteczne. Z dystansu uderzał także bez powodzenia Witkowski. Goście mogli zdobyć honorowego gola w 80 minucie, kiedy to Hryńczuk niepewnie interweniował i wypuścił piłkę z rąk. Z ciekawostek należy odnotować fakt, że w 82 minucie Lipiński tak niefortunnie wybił piłkę w aut, że trafił w głośnik, który został znokautowany ;) Na drugim z rzędu sparingu grę Śląska analizował wysłannik jednego z ligowych rywali, prawdopodobnie Kujawiaka. Swoje uwagi skrzętnie notował oraz nagrywał na dyktafon.



Śląsk - Gawin 2:0 (2:0)

1:0 - Rosiński 1 min. (k)

2:0 - Sztylka 42 min.



Śląsk: Janukiewicz – Rudolf, Ignasiak, Lipiński – Ostrowski, Rosiński, Dudek, Sztylka, Budka – Gielza, Witkowski.

W 2 połowie zagrali także: Szewczyk, Ulatowski, Hryńczuk, Wan.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.