Sparing: Śląsk - Kamaz 2:2 (1:0)

Na boisku w Dzierżoniowie rywalem WKSu w kolejnym meczu sparingowym był zespół Kamaza Nabiereżnyje Czełny (4 miejsce w II lidze w 2004 roku). Pierwsza połowa była wyrównana, gra toczyła się głównie w środku pola. Jedną z okazji wykorzystali wrocławianie i po golu Wielgusa w 19 minucie objęli prowadzenie. Cinek technicznym uderzeniem skierował piłkę do siatki i była to jedyna bramka w pierwszych 45 minutach.


 

Bramkarza Kamaza próbował pokonać także Ulatowski, ale jego strzał z dystansu w 40 minucie został obroniony. Okazje to pokazania umiejętności miał także Janukiewicz, m.in. w 36 minucie obronił kąśliwy strzał. Ciekawostką jest fakt, że na pozycji napastnika testowany był Szczot. W przerwie nastąpiły w drużynie wrocławskiej trzy zmiany, a nowi gracze wnieśli sporo ożywienia. Jednak w 57 minucie precyzyjnym uderzeniem w okienko z ok. 25 metrów popisał się gracz rosyjski i bramkarz WKSu był bez szans. Trzy minuty później prawym skrzydłem szarżował Szczot, zawodnik Kamaza nieprzepisowo go powstrzymał, w dodatku głośno i w nieparlamentarnych słowach skomentował niesprawiedliwą według niego decyzję arbitra i otrzymał za to czerwoną kartkę. Wrocławianie grali w przewadze liczebnej i osiągnęli optyczną przewagę, jednak gola zdobyli gracze rosyjscy. W 65 minucie gracz Kamaza wykonywał rzut rożny, mocno podkręcił piłkę, a ta otrzymała dodatkowo podmuch wiatru i skierowała się wprost w stronę bramki. Jaroszewski próbował paradą zatrzymać futbolówkę, jednak jego interwencja nie zdała się na wiele i sędzia wskazał na środek boiska. Po meczu bramkarz WKSu zgłaszał pretensje do zawodnika, który stal przy słupku i próbował przeciąć toru lotu piłki. Dziewięć minut później wrocławianie wyrównali. Szczot zgrał do tyłu piłkę głową do Galusia, a młody zawodnik uderzył mocno i celnie. Chwilę potem Śląsk mógł znowu przegrywać, bowiem jeden z graczy Kamaza odważnie zaatakował minął kilku graczy Śląska, ale Jaroszewski obronił jego strzał. W 77 minucie przed ponowną szansą stanął Galuś, ale tym razem piłka nie znalazła drogi do siatki.



Gole: Wielgus (19'), Galuś (74') - Poljanyj (57'), Żdanow (65')

Śląsk: Janukiewicz (62’ Jaroszewski)- Lipiński, Ignasiak, Rudolf – Ostrowski (62’ Hajdamowicz), Sztylka, Filipczak (45’ Galuś), Ulatowski (45’ Rosiński), Wan - Wielgus (45’ Kowalczyk), Szczot.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.