Sparing: Śląsk - Kania Gostyń 1:0

Podczas tego meczu trener Tarasiewicz dał szanse gry podstawowym zawodnikom, którzy wsparci zostali trenującymi od dłuższego czasu z drużyną Mrozem i Egharevbą. Przez 30 minut na boisku przebywał także Kaźmierczak. Szansę gry otrzymało dwóch Brazylijczyków: Hewerton Cesar Rodrigues Zago i Angelo Antonio Teixeira do Amaral. Pierwszy z nich okazał się najbarwniejszą postacią tego pojedynku. Strzelił jedynego gola oraz ukarany został czerwoną kartką. Obaj zawodnicy byli niedawno testowani przez Zagłębie Lubin.


 

Zdecydowano się na grę 3 x 30 minut. Mecz wyglądał diametralnie inaczej niż pojedynek z Gawinem. Gra była spokojniejsza, bardziej ułożona. Nie było tak dużej przypadkowości, błędów, kiksów jak w czwartek. Zgrani zawodnicy potrafili zaprezentować bardziej dojrzałą grę. Minusem bardziej uważnej gry z obu stron była mała ilość sytuacji strzeleckich. W pierwszej tercji akcji podbramkowych było jak na lekarstwo. Wrocławianie próbowali uderzać od czasu do czasu z dystansu, jednak niewiele z tego wynikało. W drugiej tercji sporo ożywienia wniósł Rosiński. To właśnie po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Hewerton i głową skierował piłkę do siatki. W ostatniej części gry na murawie w miejsce Egharevby pojawił się Kaźmierczak, ale również nie zdołał trafić do siatki. W 75 minucie doszło do przepychanki pomiędzy Hewertonem i graczem Kani. Obaj ujrzeli czerwoną kartkę i musieli opuścić boisko.



Obaj Brazylijczycy mają zarezerwowane bilety na powrót do ojczyzny, w związku z tym na dłużej nie zostaną drużyną Śląska. Żaden z nich nie wypadł na tyle dobrze, by opłacać mu pobyt w Polsce. Tym bardziej, że zawodnicy WKS-u mają teraz wolne do 5 grudnia. Którzy z testowanych zawodników będą trenować z WKS-em po przerwie urlopowej? Tego na razie nie wiadomo. Szkoleniowiec twierdzi, że na siłę nie będą sprowadzani nowi gracze. Muszą być zdecydowanym wzmocnieniem składu. Jeśli nie uda się sprowadzić nikogo, to tragedii nie będzie. Trzeba także brać pod uwagę, że do zdrowia do chodzi Wołczek, Ostrowski, Małecki i Kosztowniak i kadra nie powinna być już tak wąska. Z wszystkich nowych zawodników którzy wzięli udział w dwóch sparingach najlepiej wypadł Ochmański i Hewerton. W przypadku tego drugiego widać było brak zgrania z drużyną. Pokazał, że ma potencjał, jednak niepotrzebnie wdał się w bójkę. Egharevba mimo, że trenuje od dłuższego czasu z drużyną nie przeprowadził żadnej składnej i skutecznej akcji. W dodatku gra tylko prawą nogą. Problemu ze skutecznością miał także Kaźmierczak. Według trenera potrzebni są zawodnicy, którzy będą wzmocnieniem składu, a nie tylko uzupełnieniem. Patrząc na to, co zaprezentowali testowani gracze podczas tych sparingów, żaden nie pokazał takiego poziomu.



Śląsk:

1: Janukiewicz – Ignasiak, Sztylka, Naskręt – Hewerton, Szewczyk, Dudek, Ulatowski, Budka – Angelo, Egharevba.

2: Janukiewicz – Ignasiak, Sztylka, Naskręt – Hewerton, Szewczyk, Rosiński, Ulatowski, Mróz – Angelo, Egharevba.

3: Hryńczuk – Flejterski, Sztylka, Naskręt – Hewerton (75’ Mróz), Witkowski, Szewczyk, Kaźmierczak, Wielgus- Kowal, Angelo.



Kania :

Kaczmarek, Witkowski, Mądry, Lemanowicz, Rzepecki, Sawder, Hałambiec, Wiśniewski, Gościniak, Kwiatkowski, Dozi, Hołubiec, Niedbała, Józefowski, Wojciechowski, Jasiński, Gajowniczek, Płóciennik, Mendelski, Bandosz.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.