Sparing: Śląsk - Polonia Środa Śl. 8:1 (5:0)
Mecz ten nie był wielkim widowiskiem, przypominał raczej wakacyjną gierkę i to nie tylko za sprawą pogody. Wrocławianie zagrali na luzie i bez problemów wypunktowali rywala. Polonia występuje w lidze okręgowej razem z rezerwami WKSu, zatem nie można się dziwić wysokiemu wynikowi. Trzeba jednak przyznać, że gdyby podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zagrali bardziej skoncentrowani i wykazali się lepszą skutecznością, to bramkarz gości mógłby wyciągać piłkę z siatki dwukrotnie częściej. W wyjściowym składzie pojawił się trenujący od kilku dni z zespołem napastnik – Kamil Kopański. Zdobył gola, przeprowadził kilka ładnych akcji, zdarzyło mu się także kilka nieudanych zagrań. Ostatecznie nie przekonał do siebie trenera i nie zostanie nowym zawodnikiem WKSu. Na newralgicznej pozycji bocznego obrońcy wystąpił Krzysztof Ostrowski i to prawdopodobnie on zajmie miejsce Krzysztofa Wołczka w meczu z Ruchem. Ostry już w przedsezonowych sparingach kilka razy wystąpił na tej pozycji, także powinien zaprezentować się lepiej niż Radosław Flejterski w Gdańsku. Powoli do zdrowia dochodzą także inni kontuzjowani – Tomasz Kosztowniak i Kamil Witkowski mają już ściągnięte gipsy. Niestety nie w pełni sil nadal jest Marek Kowal. Napastnik źle się poczuł i zszedł przed końcem pierwszej połowy z murawy. W drugich 45 minutach pojawili się zmiennicy, którzy mimo zmęczenia rywali nie potrafili doprowadzić do wyniku dwucyfrowego, na co liczyła dość skromna tego dnia publiczność. Pierwsi w drugiej połowie do siatki trafili goście, tym samym zdobywając honorową bramkę.
Gole: Kowal (9’), Rosiński (16’ k.), Kopański (19’), Ignasiak (25’), Budka (35’), Małecki (74’, 75’), Ulatowski (81’) - Kowalski (63’).
Śląsk: 1 poł: Jankukiewicz – Ostrowski, Sztylka, Ignasiak, Rudolf – Budka, Szewczyk, Dudek, Rosiński – Kopański, Kowal (42’ Wielgus)
2 pol. Hryńczuk – Struzik, Wiśniewski, Galuś, Flejterski – Kamrowski, Małecki, Ulatowski, Wan – Wielgus, Kopański.
źródło: własne
