Sparing Śląska w Kątach Wrocławskich

Dziś w Kątach Wrocławskich odbył się sparring Śląska z miejscową A-klasową Bystrzycą. Wrocławianie mimo iż grali w podstawowym składzie (nie grali jedynie Sasin, Imianowski oraz piłkarze, którzy wystąpili wczoraj w drużynie rezerwowej) długo nie mogli strzelić bramki, wygrywając jednak ostatecznie 4:0 (o:0)


 

skład Śląska
Janukiewicz (Gruszka)- Naskręt Ignasiak Dorobek A. Samiec - Szczot Sztylka P.Woźniak Ostrowski - Ulatowski Gortowski oraz po przerwie Żytko, R. Lis, Kowalczyk S. Samiec, Jawny, Wojciechowski
I połowa to istna "droga przez mękę". Gra toczyła się na połowie Bystrzycy ale piłkarze Śląska razili nieskutecznością. Niecelnie strzelali Gortowski, Ostrowski, Sztylka (po strzałach Naskręta i Ostrofskiego pilka trafiała w słupek). Tak więc ze spodziewanego treningu strzeleckiego wyszły nici. Po przerwie bramkę ładnym strzałem z 17 m zdobył Sztylka. Następnie długo trwał atak Śląska ale nadal celowniki nie były dobrze ustawione. Wreszcie w ostatnich 15 min padły 3 bramki. Zdobywali je kolejno S.Samiec, Wojciechowski i Ulatowski.
W drużynie Śląska zagrał Rafał Naskręt. Wypadł poprawnie. Ciekawostką jest pozycja na jakiej występował. Zaczął w obronie, potem grał w pomocy, ataku i znów pomocy. Widać było że bardzo się starał, wszędzie go było pełno, ustawiał kolegów z drużyny. Dało się jednak zauważyć zaległości treningowe.
Grze Śląska przyglądał się Robert Rosiński. Jest to pomocnik, wychowanek Pafawagu Wrocław, następnie występujący w niższych ligach w Niemczech i Belgii, a w ostatnich latach grający w Polarze i Zagłębiu Sosnowiec. Jest to piłkarz o dużych możliwościach (dobra technika, mocny strzał) jednak jak mówią trenerzy nie potrafi pokazać pełni umiejętności w meczach o stawkę. Ostatnio długo leczył kontuzję.

źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.