Sparing: Ślęza - Śląsk II 1:1 (1:0)

W drugim przedsezonowym meczu sparingowym zespół Śląska II nie znalazł sposobu na pokonanie Ślęzy, a gola na wagę remisu ustrzelił Kamil Biliński. W składzie WKS-u pojawił się Rodrigo, który w piątek podpisał kontrakt, a z pierwszej drużyny także Zygier. Po kontuzji do gry powrócił Janczak. Ze względu na mecz pierwszego zespołu z Miedzią kadrę Śląska tworzyło w tym spotkaniu tylko 14 zawodników.


 

Już pierwsza groźna akcja meczu przyniosła bramkę. W 3 minucie z 20 metrów silnie uderzył Rękar, a za bardzo wysunięty Dąbrowski nie był w stanie nic zrobić i piłka ponad jego rękami przeleciała wprost do siatki. Wrocławianie byli bliscy wyrównania w 21 minucie, ale futbolówka po uderzeniu Rodrigo z odległości kilkunastu metrów od bramki uderzyła tylko w poprzeczkę. Podopieczni trenera Hryńczuka próbowali uderzać z dystansu (Socha, Danek, Biliński, Gul) jednak brakowało precyzji. Przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, ale piłkę po soczystym uderzeniu z 25 metrów przez Lewandowskiego zdołał sparować Dąbrowski. Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Śląska. W 49 minucie, po zamieszaniu na linii pola karnego futbolówkę wyłuskał Biliński i uderzył nie do obrony. Zaskoczyć bramkarzy rywala (w sumie na placu gry pojawiło się ich trzech w barwach Ślęzy) próbował także Zygier, a potem inicjatywę przejęli rywale. Dużo do gry gospodarzy wniósł Tadko, który zmarnował 3 dobre okazje do zdobycia zwycięskiego gola.



Ślęza Wrocław – Śląsk II Wrocław 1:1 (1:0)

1:0 – Rękar 3’

1:1 – Biliński 49’


Śląsk: Dąbrowski – Danek, Tarasiewicz (46’ Wilusz), Zygier, Socha – Rodrigo, Kaczmarek, Gul, Witkowski (68’ Błąkała) – Janczak (46’ Wróbel), Biliński.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.