Sparingowy falstart !!! Śląsk Wrocław - Gawin K. W. 0:2 (0:1)
Mimo nietypowej pory meczu na boisku przy ul. Sztabowej pojawiła się spora grupa kibiców, którzy chcieli obejrzeć w akcji poczynania piłkarzy Śląska. Ci, którzy dawno nie byli na boisku przy ul. Sztabowej mogli przeżyć małe zdziwienie. Płyta boiska pokryta była sztuczną trawą, pojawiły się także małe maszty oświetleniowe. Pojedynek Śląska z Gawinem odbywał się jednak tylko przy świetle dziennym, za to w dość niskiej temperaturze. W pierwszej połowie trener Tarasiewicz desygnował do gry dość eksperymentalną jedenastkę. Z graczy podstawowych na placu pojawił się jedynie Ignasiak, którego wspierali Wan (na boku obrony), Witkowski i Hajdamowicz. Resztę składu wypełnili zawodnicy przebywający na testach. Na murawie widać było brak zgrania tak eksperymentalnie zestawionego zespołu. Gawin grający w ligowym składzie nie odstawał, choć na co dzień gra tylko w 3 lidze. Zawodnicy z Królewskiej Woli prowadzenie objęli w 17 minucie - autorem bramki Fojna. Wrocławianie stworzyli sobie kilka okazji do wyrównania, jednak nic z tego nie wynikało. Egharevba przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem, szczęścia zabrakło też Ochmańskiemu gdy uderzył z dystansu. W drugiej połowie drużyna Śląska zasilona została większą ilością podstawowych zawodników i od razu gra zaczęła wyglądać lepiej. Co z tego, skoro skuteczność nadal była fatalna. Kaźmierczak mógł ustrzelić co najmniej hat-tricka, kilka okazji miał także Dudek. Dobrą zmianę dał także Biliński, jednak i on dostroił się do poziomu kolegów. Młody napastnik potrafił znaleźć się w odpowiednim miejscu w polu karnym, ale ze skierowaniem piłki do siatki było znacznie gorzej. Rywale także potrafili stworzyć sobie okazje strzeleckie i nie mieli takich problemów z celnością. Zwycięstwo Gawina przypieczętował Piątkowski.
W zespole Śląska w tym meczu zagrali wszyscy zawodnicy przebywający na testach we Wrocławiu. W obronie pojawił się Mróz, który z pierwszym zespołem WKS-u i rezerwami trenuje już od lata. Obrona nie jest jego pozycją, zatem nie mógł wypaść w meczu dobrze. W środku pola Sudoł wypadł słabo, trochę lepiej Bergier, ale bez rewelacji. Na pozycji ofensywnego pomocnika wystąpił Ochmański i był jednym z najlepszych na boisku. W ataku mieli brylować Kaźmierczak i Egharevba, jednak choć byli aktywni, to strzelali fatalnie. Zamiast ściągać graczy, może lepiej dać szansę gry młodym zawodnikom z rezerw? Dziś Biliński zagrał na podobnym poziomie co Nigeryjczyk. Mimo straty dwóch goli nieźle bronił Hryńczuk. Gdyby nie kilka jego parad, to wynik byłby jeszcze gorszy.
Śląsk Wrocław - Gawin Królewska Wola 0:2 (0:1)
0:1 - 17' Fojna
0:2 - 85' Piątkowski
Śląsk wystąpił w składach:
I połowa: Hryńczuk - Wan, Ignasiak, Mróz - Sudoł - Hajdamowicz, Bergier, Witkowski – Ochmański - Kaźmierczak, Egharevba.
II połowa: Hryńczuk - Naskręt, Sztylka, Flejterski – Sudoł - Ochmański, Bergier (60' Biliński), Dudek, Budka - Kaźmierczak, Egharevba.
źródło: własne
