Spóźniał się i obraził trenera?

W poniedziałek ma dojść do spotkania władz klubu ze sztabem trenerskim w sprawie wydarzeń z udziałem Vuka Sotirovicia, jakie miały miejsce w czasie zgrupowania, których efektem było odesłanie napastnika do Wrocławia. Tymczasem udało nam się uzyskać nieoficjalne informacje na temat przebiegu konfliktu.

Według naszych informacji doszło do „spięcia” Serba z Remigiuszem Jezierskim. Sotiroviciowi zdarzały się spóźnienia na treningi i choć zespół oficjalnie wstawił się za nim u trenera, to jednak nie wszystkim się podoba taka sytuacja, gdy głównie on miał problem z punktualnością.


 

Sam Vuk w rozmowie z Robertem Skrzyńskim z Radia Wrocław stwierdził: „Wszyscy wiedzą, że lubię pospać i zdarzają się momenty, że się spóźniam na zbiórkę, ale na trening nigdy się nie spóźniałem”. Dodatkowo Sotirović skarżył się na problem z nogą w czasie treningów, ale gdy miało dojść do meczu sparingowego, to był chętny do gry. Trenerzy zdecydowali, że napastnik w nim nie zagra, na co Vuk zareagował bardzo impulsywnie. Po tym zdarzeniu sztab zdecydował o odesłaniu Sotirovicia ze zgrupowania.

Jaka będzie przyszłość Serba? Z jednej strony dziwne przy możliwościach komunikacyjnych w XXI wieku wydaje się oczekiwanie władz klubu na powrót sztabu szkoleniowego z Cypru i pozostawienie gracza przez tydzień w swoistym stanie zawieszenia. Czyżby władze stanęły wobec trudnej sytuacji, gdy z jednej strony trener nie widzi możliwości dalszej współpracy z piłkarzem, a gdy za pół roku kończy mu się kontrakt żaden klub nie wyłoży dużej sumy pieniędzy za transfer, z drugiej zaś zawodnikowi trzeba płacić pensję wynikającą z kontraktu, a za pół roku odejdzie za darmo. Skoro klub nie zamierza rozwiązać kontraktu za porozumieniem stron, bądź z winy zawodnika, czyżby władze rozważały załagodzenie sytuacji, tak by Sotirović przedłużył kontrakt z WKS-em, a potem został wystawiony na listę transferową?

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.