Spóźnieni Rumuni


Zespół Rapidu Bukareszt miał według planu przylecieć do Wrocławia o 13:20, jednak drużyna z Rumunii przybyła godzinę później. To pociągnęło za sobą falę kolejnych opóźnień. Przedstawiciele klubu w związku z tym poprosili o półgodzinne przesunięcie konferencji prasowej trenera Răzvana Lucescu oraz treningu na Oporowskiej. Dziennikarze jednak na autokar z zespołem Rapidu musieli poczekać nieco dłużej. Jak wyjaśnił szkoleniowiec, po drodze postanowili oni bowiem nieco pozwiedzać Wrocław – zobaczyli przedmieścia, nowy wrocławski stadion i centrum miasta. Wycieczka spowodowała, że choć trening miał pierwotnie rozpocząć się o 19, to zawodnicy na murawie pojawili się niemal godzinę później. Przyjezdni poprosili również o możliwość dłuższej, niż obligują przepisy, możliwości korzystania z płyty boiska, czemu Śląsk się nie sprzeciwiał (w odróżnieniu od problemów WKS-u przed ostatnim meczem w Sofii). Co ciekawe, zajęcia rumuńskiego klubu obserwowała duże grono dziennikarzy z Bukaresztu. Do Wrocławia przyleciały aż cztery ekipy telewizyjne, a dodając do tego przedstawicieli pozostałych mediów, można śmiało stwierdzić, że to najliczniejsze dziennikarskie gremium, które w związku z meczem pucharowym przybyło na Oporowską.Film z konferencji prasowej trenera Rapidu oraz z ostatniego treningu Śląska przed meczem, a także dodatkowe informacje można znaleźć TUTAJ.
