Stachowiak: Kilku pewniaków już się pokazuje
fot.: slaskwroclaw.pl
Asystent pierwszego trenera Śląska Wrocław Maciej Stachowiak w rozmowie z oficjalną stroną klubu opowiedział o przebiegu zgrupowania w Słowenii oraz ocenił krystalizowanie składu przed startem sezonu.
W weekend dzień po dniu odbyły się dwa mecze sparingowe – oba zostały wygrane przez Śląsk (3:1 z Radnicki Nis i 2:1 z Radomlje - przyp. red.), jak pan oceni te dwa spotkania, bo pod względem wyników jest co najmniej dobrze?
Na pewno cieszy, że wygrywamy, natomiast mieliśmy 180 minut grania, mały przegląd wojska, wszyscy mogli zagrać w podobnym wymiarze czasowym. Każdy mógł się pokazać i łapać pewność w graniu przeciwko całkiem dobrym rywalom. Dobrze, że zdobyliśmy kilka bramek, straciliśmy dwie. Były momenty naszej fajnej gry, cały czas też popełniamy jakieś błędy, ale dzięki temu mamy nad czym pracować i myślę, że w kolejnych tygodniach będziemy coraz lepsi.
Jakie są rzeczy pozytywne, co już jako sztab widzicie, że dobrze działa w zespole?
Drużyna dobrze pracuje, bo myślę, że zawodnicy tutaj walczą nie tylko ze zmęczeniem, ale i aurą, upałami, które nas tutaj zastały. Jesteśmy zespołem, widać coraz większy kolektyw w naszych poczynaniach, myślę, że to się przekłada na boisko. W tych trudnych momentach potrafimy reagować, a co do samych naszych działań taktyczno-technicznych, to nie chciałbym za dużo mówić. Cieszy na pewno to, że z dnia na dzień jesteśmy coraz bardziej zespołem.
Cztery letnie sparingi już za wami, czy krystalizuje się kręgosłup, trzon drużyny – zawodnicy, na których wiecie, że będziecie stawiali w meczach ligowych, czy jeszcze za wcześnie, by mówić o pewniakach?
Szczerze mówiąc, myślę, że kilku pewniaków z racji swojej jakości już się na pewno pokazuje i pewnie nie będzie zaskoczeniem, kiedy rozpoczną pierwszy mecz przeciwko Zagłębiu w Lubinie. Natomiast po naszych składach widać, że jeszcze nie szukamy optymalnego ustawienia, tylko dajemy przede wszystkim każdemu szansę, żeby w tym okresie się pokazał i zaprezentował swoje umiejętności. Na wybieranie składu na pierwszy mecz ligowy jeszcze przyjdzie czas.
A jak na razie wypadają młodzi zawodnicy – pukają na razie w kontekście miejsca na ławce rezerwowych, czy już wyjściowego składu?
To wszystko zależy od nich. Myślę, że przeciwko Radomlje dostali szansę pokazania się w trochę większym wymiarze czasowym, ale to też była zasługa tego, jak wyglądają w treningach, swoją postawą na to zasłużyli. Jesteśmy z tego zadowoleni, widać, że z każdego dnia czerpią dużo, z dnia na dzień lepiej funkcjonują w tym zespole. Oby tak dalej.