Stadion - obiecane, dotrzymane?

Ostatnie dni przynoszą wiele informacji związanych ze Śląskiem. Dziś „Gazeta Wyborcza” informuje, jak wyglądają sprawy z remontem stadionu przy ul. Oporowskiej. Czy termin pojawienia się tego artykułu jest przypadkowy? Wszak na meczu z Heko pojawił się transparent przypominający ludziom z partii rządzącej Wrocławiem od lat, o obietnicy remontu stadionu, a wybory parlamentarne i prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami.


 

Marek Danielak pełnomocnik prezydenta Wrocławia do spraw modernizacji stadionu przy Oporowskiej twierdzi, że remont jeszcze się nie zaczął ze względu na przeciągające się procedury i brak pozwoleń na budowę. Swoją drogą zajmuje on ciekawe stanowisko i na pewno dobrze płatne z naszych podatków. Czy przy budowie mostu Milenijnego, albo ciągle trwającej budowie obwodnicy autostradowej, także istnieje funkcja pełnomocnika?



Fot. Gazeta.pl


Wszystko zacząć ma się od porządkowani terenu wokół i na stadionie. Zburzone mają zostać kasy
i domki gospodarcze znajdujące się w pobliżu głównego budynku. Czyżby do czasu postawienia nowych czekała nas sprzedaż biletów z samochodów? Uprzątnięty ma zostać także teren od ul Kruczej. Kolejny etap to ogrodzenie zewnętrzne wysokie na 2,5 metra. Odgrodzenie hotelu i parkingu od stadionu. Zrobienie strefy wejścia, zamontowanie kołowrotków w bramach i budowa kas. Na stadionie ma zostać wyremontowane nagłośnienie i monitoring.



W przeciągu miesiąca na stadionie ma być zamontowana nowa tablica świetlna o wielkości 6 na 2 metry. Zobaczymy, czy na meczu ze Szczakowianką będziemy mogli podziwiać to cudo, czy też okaże się to kolejna obietnicą bez pokrycia. Na kolejne duże zmiany na stadionie przyjdzie poczekać do przyszłego roku. Na inaugurację sezonu 2006/2007 ma być gotowe sztuczne oświetlenie.



Remont trybun to na razie wizja odległa. Projekt przewiduje, budowę trybuny w miejscu parkingu, przekształcenie „łuku” w trybunę prostą. Trybuny te mają zostać zadaszone. Łączna planowana pojemność to 13,5 tys. Czyżby nie za mało? Na szybką przebudowę nie mamy co liczyć. Wał kolejowy uniemożliwia swobodnemu dotarciu z tamtej strony ciężkiemu sprzętowi w okolice trybuny krytej, zatem jedyna droga jest od strony boiska. Nie ma zatem sensu kłaść nowej podgrzewanej murawy wcześniej, by nie została zniszczona.



Wszystko jednak kosztuje. W grudniu ma zapaść decyzja odnośnie prac związanych z trybunami. Na całkowity remont miasto funduszy nie posiada. W przeciągu dwóch lat ma zostać wydanych 10-15 mln złotych, gdy tymczasem koszt całości prac szacowany jest na ok. 70 mln! Miasto szuka firmy, która chciała by współfinansować remont.



Jakie wnioski z tego wszystkiego wynikają? W najbliższym czasie może doczekamy się działającej tablicy świetlnej, nagłośnienia i porządnych kas. W przyszłym roku może będzie sztuczne oświetlenie. Na większe zmiany konstrukcyjne, czy podgrzewaną murawę nie ma na razie co liczyć, a wizja powstania boiksa treningowego ze sztuczną nawierzchnią od strony Kruczej jest wbardzo odległa...

źródło: gazeta.pl

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.