Stałe fragmenty siłą Śląska

Stałe fragmenty siłą Śląska

fot.:

Kluczem do dobrych wyników Śląska w pierwszych meczach sezonu okazały się stałe fragmenty gry. Starannie wytrenowane warianty sprawiają, że wrocławianie są pod tym względem najskuteczniejsi w lidze.



 

Strzelecka smykałka Piotra Celebana, spryt Wojciecha Golli czy pewnie wykonywane rzuty karne Roberta Picha to obrazki, które mocno kojarzą się z dotychczasowymi występami Śląska w tym sezonie. Drużyna Vitezslava Lavicki w pięciu rozegranych meczach po stałych fragmentach gry zdobyła 7 bramek, czyli najwięcej w Ekstraklasie wspólnie z Lechią Gdańsk, która również ma jeden zaległy występ.

Wrocławianie dzięki zagraniom ze stojącej piłki kaleczyli niemal każdego rywala, który do tej pory stanął na ich drodze. Niemal, bo skuteczności w tym elemencie zabrakło przy okazji ostatniego wyjazdowego meczu w Szczecinie i od razu przełożyło się to na jedyną w sezonie porażkę (0:1). Śląsk strzelił 3 gole po rzutach karnych oraz 2 po rzutach wolnych wyrabiając w ten sposób już 50% wyniku z poprzednich rozgrywek. Dotychczasową statystykę uzupełniają 2 trafienia po rzutach rożnych.

W ubiegłym sezonie stałe fragmenty nie kojarzyły się nam jako broń zielono-biało-czerwonych. Śląsk w ciągu 37 kolejek strzelił wtedy 18 takich goli, co zgodnie z wyliczeniami portalu EkstraStats stanowiło 35% całego dorobku. Teraz udział SFG w jego golach to już 64%.

Wrocławianie na początku nowego sezonu generalnie są jedną z najlepiej strzelających drużyn w całej lidze. Do tej pory cieszyli się już z 11 bramek, skuteczniejsze były tylko Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa, ale oba te zespoły zagrały o mecz więcej. Poprawę w ofensywie Śląska widać również w porównaniu do poprzedniego sezonu – wtedy w pierwszych pięciu spotkaniach piłka do siatki rywala wpadła 8 razy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.