Stałe problemy Śląska
fot.: Paweł Kot
Runda jesienna w wykonaniu zespołu trenera Ivana Djurdjevicia nie stała pod znakiem skuteczności przy stałych fragmentach gry. W statystykach wrocławianie okazali się jedną z najsłabszych drużyn ekstraklasy.
Zaledwie pięć spośród siedemnastu bramek zdobytych przez Śląsk Wrocław w rundzie jesiennej ekstraklasy padło przy okazji stałych fragmentach gry. Zespół trenera Ivana Djurdjevicia cieszył się z dwóch trafień po rzutach karnych i rożnych, a raz udało mu się pokonać bramkarza rywala także po rozegraniu wolnego. Mniej goli po stałych fragmentach na swoim koncie zapisały do tej pory jedynie Warta Poznań i Zagłębie Lubin, zaś po pięć mają też Cracovia, Lech Poznań, Miedź Legnica oraz Wisła Płock. Inna sprawa, że taka zdobycz w przypadku wrocławian stanowi całkiem pokaźną część całego ich jesiennego dorobku. Siedemnaście bramek to przecież drugi najgorszy wynik w ekstraklasie po Zagłębiu, z którym wrocławianie zmierzą się w pierwszej przyszłorocznej kolejce – więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
BYŁOBY ŁATWIEJ
O gole po rzutach rożnych czy wolnych z pewnością byłoby łatwiej, gdyby trener Ivan Djurdjević dysponował wyższym składem. Średnia wzrostu 180,98 w przypadku Śląska to jednak jeden z nomen omen najniższych wyników w lidze – słabiej pod tym względem wypadają tylko Piast, Miedź, Lech oraz Raków. Temu ostatniemu klubowi nie przeszkadza to jednak przodować w klasyfikacji największej liczby bramek zdobytych jesienią właśnie po stałych fragmentach. Spośród ich trzynastu trafień raptem cztery były efektem wykorzystanych jedenastek, a pozostałe to właśnie efekt dobrego przygotowania rzutów wolnych czy rożnych. Dwucyfrową liczbę goli po zagraniach ze stojącej piłki po siedemnastu kolejkach mają także Stal, Pogoń i Radomiak. Symptomatyczne, że poza radomianami wszystkie te zespoły spędzą święta w ścisłej czołówce tabeli.
NIEZBĘDNE BRAMKI Z AKCJI
Warto zwrócić uwagę, że mała liczba goli strzelanych po stałych fragmentach nie jest niczym nowym w odniesieniu do Śląska na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Na koniec poprzedniego sezonu wrocławianie mogli pochwalić się trzynastoma trafieniami – mniej miały jedynie Górnik Łęczna, Jagiellonia, Wisła Kraków, Górnik Zabrze i Legia. Tak wtedy, jak i teraz, większość bramek niezbędnych do utrzymywania bezpiecznej przewagi nad strefą spadkową, przynoszą im akcje, ale w coraz ważniejszych meczach trwającego sezonu to może okazywać się niewystarczające. TUTAJ przeczytacie, jak rzadko w ostatnich jesiennych kolejkach Śląsk był na prowadzeniu i jak niewiele takich minut zanotował w skali całej zakończonej rundy. Jeśli przed startem rundy wiosennej ze stałych fragmentów przygotuje się lepiej, będzie mu tylko łatwiej.
GOLE PO STAŁYCH FRAGMENTACH W RUNDZIE JESIENNEJ EKSTRAKLASY:
- Raków Częstochowa 13
- Stal Mielec 12
- Pogoń Szczecin 10
- Radomiak Radom 10
- Górnik Zabrze 9
- Jagiellonia Białystok 8
- Legia Warszawa 7
- Piast Gliwice 7
- Korona Kielce 6
- Lechia Gdańsk 6
- Widzew Łódź 6
- Cracovia 5
- Lech Poznań 5
- Miedź Legnica 5
- Śląsk Wrocław 5
- Wisła Płock 5
- Warta Poznań 3
- Zagłębie Lubin 2