Stanisław Leśniarek nie żyje

Stanisław Leśniarek nie żyje

fot.: Śląsknet

W nocy z 16 na 17 listopada po długiej i ciężkiej chorobie zmarł wychowanek Śląska, mistrz Polski juniorów 1979, czterokrotny mistrz Polski oldbojów, przez lata związany ze Śląskiem. Człowiek w środowisku piłkarskim bardzo lubiany i szanowany.



 

Stanisław Leśniarek jest wychowankiem Śląska. Od najmłodszych lat wyróżniał się w zespołach i grał z kolegami ze starszych roczników. W tym okresie wrocławianie regularnie zdobywali medale mistrzostw Polski juniorów, a w 1979 roku wywalczyli mistrzostwo Polski. Leśniarek trafił także do reprezentacji Polski juniorów, w której rozegrał 10 spotkań (1 gol). Był blisko pierwszego zespołu seniorów i w ostatnim meczu sezonu 1980/81 zadebiutował w I lidze, zmieniając w 85. minucie meczu ze Stalą Mielec Zbigniewa Tracza. Kolejnym klubem był Metal Kluczbork, skąd szybko wrócił do Wrocławia, by przywdziać barwy Ślęzy. Spędził tu siedem lat i wywalczył m.in. awans do II ligi.

Po krótkim epizodzie w Stilonie Gorzów na wiele lat związał się z Piastem Nowa Ruda. Pod koniec kariery grał w klubach z ziemi kłodzkiej Orle Ząbkowice, Sparcie Ziębice, Nysie Kłodzko i Trojanie Lądek-Zdrój. W dwóch ostatnich był też trenerem.

Przez lata był związany z oldbojami Śląska. Czterokrotnie wywalczył z nimi mistrzostwo Polski, wielokrotnie był medalistą ligi dolnośląskiej. Zawsze stanowił o sile zespołu. Był osobą z dużym autorytetem oraz bardzo lubianą i szanowaną. Ciężka choroba uniemożliwiła jego dalsze występy. O przyjacielu nie zapomnieli oldboje Śląska, którzy wielokrotnie organizowali akcje i mecze charytatywne.

Cześć Jego Pamięci.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.