Statystyki nie kłamią: Ararat Erywań

Statystyki nie kłamią: Ararat Erywań

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

Śląsk Jacka Magiery w czwartkowy wieczór będzie miał szansę pomścić ekipę Tadeusza Pawłowskiego, która w sezonie 2015/2016 zatrzymała się w Lidze Europy jedynie na 2. rundzie kwalifikacji. Mocną stroną zielono-biało-czerwonych tego lata jest skuteczność – to ona pozwoliła wrócić w dobrych nastrojach z Giumri.



 

Osiem bramek zdobytych przez Śląsk w pierwszych trzech tegorocznych meczach kwalifikacji Ligi Konferencji Europy to wynik wyjątkowo efektowny. Wrocławianie zadali cztery ciosy Paide Linnameeskond w całym dwumeczu, a w rywalizacji z Araratem do strzelenia identycznej liczby goli wystarczyło im tylko pierwsze spotkanie. Europejska skuteczność zielono-biało-czerwonych to nic oczywistego. Po raz ostatni podobną liczbę bramek po trzech pierwszych meczach sezonu w europejskich pucharach Śląsk miał w sezonie 1978/1979 (wówczas dziewięć, a w czwartym dołożył dwa). Przy okazji poprzedniego startu na arenie międzynarodowej, latem 2015 roku wrocławianie cztery bramki zdobyli łącznie we wszystkich czterech występach.

Domowy patent

Czwarta drużyna ekstraklasy w rewanżowym meczu z Araratem Erywań będzie musiała zachowywać koncentrację (na wczorajszej konferencji prasowej mówił o tym trener Jacek Magiera), akurat domowe mecze o europejską stawkę Śląskowi ostatnio się jednak udawały. Trzy poprzednie występy to dwa zwycięstwa i remis, a jedynym zespołem z tercetu Celje – Goteborg – Paide, który w tym czasie wyjechał ze Stadionu Wrocław ze zdobytą bramką był ówczesny wicemistrz Słowenii (skończyło się 1:3, Szwedzi zremisowali 0:0, a Estończycy ostatnio przegrali 0:2). By znaleźć ostatnią domową porażkę zielono-biało-czerwonych w europejskich pucharach trzeba cofnąć się do sierpnia 2013 roku i pamiętnego lania 0:5 z Sevillą w rewanżowym spotkaniu fazy play-off Ligi Europy.

Rozstawieni w 4. rundzie?!

Choć tego wieczora priorytetem dla kibiców Śląska będzie ściskanie kciuków za pomyślne dokończenie spraw w rywalizacji z Araratem Erywań, warto będzie również spojrzeć na wyniki innych meczów kończących 2. rundę kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. Jeżeli wrocławianie przypieczętują awans, a ich rywalem będzie Hapoel Beer Szewa (w pierwszym meczu pokonał 2:0 bułgarską Ardę Kyrdżali), to mają dużą szansę na rozstawienie w losowaniu potencjalnych par 4. rundy, które zaplanowano już na najbliższy poniedziałek – więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. Czwartkowy awans oznaczałby największy pucharowy sukces Śląska od sezonu 2013/2014, właśnie wtedy piłkarze z Wrocławia po raz ostatni przebrnęli dwie rundy kwalifikacyjne w Europie (najpierw wyeliminowali Rudar Pljevlja, a później Club Brugge).

Początek rewanżowego meczu 2. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy Śląsk – Ararat zaplanowano na czwartek o godzinie 20:00 na Stadionie Wrocław. W pierwszym spotkaniu zespół trenera Jacka Magiery wygrał w Giumri 4:2.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.